Najstarsza córa Kościoła

„Nauczcie się nazywać białe białym, a czarne czarnym; zło złem, a dobro dobrem. Nauczcie się grzech nazywać grzechem, a nie wyzwoleniem i postępem” - to słowa z nauczania św. Jan Paweł II. Właśnie dlatego zabijania nienarodzonych dzieci nie można nazywać aborcją tylko trzeba mówić wprost, że jest to zbrodnia.

Jest taki kraj w Europie, swego czasu nazywany pierwszą córą Kościoła, w którym za powyższe słowa groziłaby mi kara do 2 lat więzienia. To Francja, gdzie w latach 1789-1795 doszło do rewolucji nazywanej wielką. Była ona „wielka” wielkością cierpień zadanych francuskiemu narodowi, gdzie kaci obsługujący gilotyny mieli pełne ręce roboty.

Wiek XVIII to epoka Oświecenia. Z pewnością należy docenić myśl techniczną i gospodarczą tego okresu jak również wiele dzieł sztuki, które wtedy powstawały. Jednak jednym z głównych celów tej oświeceniowej rewolucji, jak zresztą i wszystkich kolejnych była walka z wiarą chrześcijańską. Libertyn zwany „królem filozofów” niejaki Wolter uznał, że tę niegodziwość - mając na myśli chrześcijaństwo, należy wymazać. Następny oświeceniowy mądrala, markiz de Sade (zboczeniec seksualny) twierdził, że religia jest nie do pogodzenia z ustrojem wolności. Rewolucyjna wojna wypowiedziana Kościołowi we Francji to przejaw wyjątkowego okrucieństwa wobec ludzi oraz prymitywnego wandalizmu w niszczeniu wszystkiego co było związane z kultem religii katolickiej.

Wszystko to miało doprowadzić do stworzenia „nowej Francji” i „nowego człowieka” Wydaje się, że proces ten trwa do dziś i to z dużym powodzeniem, bowiem rewolucja nie jest najgorsza w tym co niszczy, ale w tym co tworzy. Czy Republika Francuska, bo taka jest pełna nazwa Francji, wychowała „nowego człowieka” o republikańskich cechach? Gdzie za nazywanie zbrodni po imieniu można trafić do więzienia, gdzie wszelkiego rodzaju dewiacje są chronione a cnoty chrześcijańskie wyśmiewane i pogardzane w imię postępu i wyzwolenia. Czy to jest ta „nowa Francja”? Czy wszechobecna rozwiązłość seksualna, demoralizacja to obraz „nowego człowieka”? Po trzydziestu latach republikańskiego wychowania św. Proboszcz z Ars porównał swoich parafian do istot różniących się od zwierząt jedynie chrztem. Ciekawe co by dzisiaj powiedział? 

Swego czasu „święte” oburzenie i słusznie wywołały informacje, że terroryści ISIS niszczą starożytne budowle będące na liście światowego dziedzictw UNESCO lecz czym oni się różnią od tych co w czasie rewolucji niszczyli bazyliki czy gotyckie katedry. Czym jest usuwanie krzyży z przestrzeni publicznej. Może tu już wchodzi w grę inny powód, może najstarsza córa kościoła zwolna staje się najmłodszą córą islamu. Jak dobrze być Polakiem, żyć w Polsce i móc świętować po raz kolejny Wielkanoc.

                Marek Górniaczyk

 
Michal Krupa