Udana inauguracja

Sezon 2016/2017 Olimpia Łochów rozpoczęła od dwóch wygranych z drużyną UKS NOWA Łódź. W sobotę 24 września wygraliśmy bardzo pewnie 8:1, zaś w niedzielę 10:8. To wymarzony początek, którego końcem ma być medal mistrzostw Polski!

Sobotni dzień od początku napawał optymizmem. Od rana promienie słoneczne przebijały się przez chmury, wiał lekki, chłodny wiatr, więc nikt nie miał wątpliwości, że nadeszła jesień, a wraz z nią tradycyjnie już Ekstraliga Mężczyzn w unihokeju!

Po uczciwie przepracowanym okresie przygotowawczym, w pełnym 20-osobowym składzie

, z ogromną nadzieją na wygraną przystąpiliśmy do rozgrzewki prowadzonej przez naszego kapitana Rafała Szyszko. 10 minut przed meczem słyszymy dźwięk syreny, schodzimy do szatni. Tam ostatnie już ustalenia taktyczne od trenerów: Pawła Wróbla i Janusza Sternickiego.

Zgaszone światła, chwilowa cisza, a po chwili wchodzimy na boisko, przy wspaniałej oprawie przygotowanej przez niezawodnego DJa Borysa. Emocje sięgają zenitu, przywitanie z przeciwnikami, okrzyk i pierwszy gwizdek. Ruszyliśmy do boju o marzenia!

Gramy spokojnie i cierpliwie, bez nonszalancji, czekając na swoje okazje. Drużyna z Łodzi także ostrożnie, ale próbuje stwarzać zagrożenie dla naszej bramki, strzeżonej przez Mariusza Sosnowskiego. W 13 minucie Paweł Stefan otwiera wynik spotkania, zaczynamy grać odważniej. 6 minut później, Grzegorz Marszał nie wykorzystuje rzutu karnego i kończymy pierwszą tercję z jednobramkową przewagą.

Druga część spotkania ustawiła wynik meczu, strzelamy pięć goli, nie tracąć ani jednego. Trafiali kolejno: Michał Skura, Grzegorz Marszał, Czarek Grotkowski, Rafał Szyszko i Emil Filipowicz. Wynik na tablicy i w protokole uzupełnianym przez Magdę Miszczuk, 6:0. Nie damy już sobie odebrać tego zwycięstwa.
Ostatnia odsłona meczu już spokojniejsza, chociaż mecz był dosyć szybki. Karol Miszczuk trafia 7 bramkę, a sobotnie strzelanie w naszej drużynie, jak rozpoczął, tak i zakończył Paweł Stefan. W 56 minucie Kacper Kuźnik strzela kontaktowego gola. Mecz kończy się wynikiem 8:1. Najlepszym zawodnikiem Paweł Stefan. PIerwsze 3 punkty zdobyte!

Nazajutrz, w niedzielny poranek o godzinie 10 rozpoczynamy spotkanie rewanżowe. Pewność, że wygramy łatwo i znów różnicą kilku bramek bardzo nas gubi. Mimo, iz odskakujemy szybko na dwa trafienia, dzięki pięknym uderzeniom Piotra Kaniuka i Mateusza Truszkowskiego, na odpowiedź nie musimy długo czekać. W 4 minucie tracimy pierwszego w tym dniu gola i mamy wynik 2:1. Rozpoczyna sie wymiana ciosów. Trafia Michał Skura, za kilka minut odpowiada Rafał Fijałkowski. Dzięki Kacprowi Wierzchołowskiemu i bramce samobójczej odskakujemy na 3 bramki, lecz za chwilę stratę niweluje zawodnik z Łodzi, Mateusz Laskowski. W 34. minucie wykorzystujemy przewagę i Rafał Szyszko podwyższa wynik spotkania, ale nie trwa to zbyt długo, gdyż tracimy 4 bramkę. W 36 i 37 minucie spotkania szybko strzelamy dwa gole, na tablicy wynik 8:4. Wydaje się, że już ten mecz mamy pod kontrolą, ale niestety w 2 minuty tracimy 3 bramki...Robi się nerwowo. Wtedy sprawy w swoje ręce bierze Sebastian Sternicki i pięknym strzałem w okienko ponownie wyprowadza naszą drużynę na dwubramkowe prowadzenie. Za kilka minut formalności dopełnia Grzegorz Marszał, odpowiada Bartłomiej Kalinowski, ale wynik jest już niezagrożony. Wygrywamy 10:8 i zdobywamy komplet punktów! Niedzielny mecz bardziej nerwowy, z wieloma błędami nad którymi będziemy musieli jeszcze pracować, ale zwycięstwo jest najważniejsze. Łódź została zatopiona!

Najlepszym zawodnikiem meczu został Mateusz Truszkowski. W dwa dni strzelamy 18 bramek, tracąc 9. Ogromnym optymizmem napawa fakt, że aż 11 zawodników zdobyło co najmniej jednego gola, co pokazuje, że stajemy się prawdziwą drużyną i każdy z nas potrafi stworzyć zagrożenie dla przeciwnika. Walczymy dalej!

Dziękujemy naszym wspaniałym kibicom za doping i już zapraszamy na kolejne spotkania Olimpii Łochów. W pierwszy weekend października juniorzy starsi podejmą ULKS Józefinę, a tydzień później seniorzy zmierzą się z drużyną Esanok.pl Wilki Sanok. Do zobaczenia na łochowskiej arenie!

Karol Miszczuk 

 
Michal Krupa