Komentarz Górniaczyka - Marzec 2013

Co tam Panie w polityce? Tak często rozpoczynały się rozmowy naszych dziadków i ojców. Rozmowy te świadczyły o ich miłości do ojczyzny i trosce o jej los. Dziś, gdy ktoś tak zapyta, najczęściej usłyszy odpowiedź, mnie to nie interesuje, nie chcę o tym mówić, polityka jest brudna, oszukańcza.

Ludzie określający się mianem polityków, z pomocą mediów, osiągnęli swój cel, odpolitycznili społeczeństwo, zohydzili politykę, by móc robić to, co im się żywnie podoba i to, co w swojej „mądrości” uważają za jedynie słuszne. Naginają oni  lub wręcz łamią zasady demokracji.  Aktualnie rządzący Polską, czyli przedstawiciele partii  PO i PSL, w mojej ocenie nie są politykami tylko politykierami zajmującymi się sobą i swoimi partiami, a słowo ojczyzna w ich ustach jest frazesem. 

Kto dziś rządzi Polską? Dwóch Panów, którzy z wykształcenia są historykami, mówię o Prezydencie i Premierze. Jako historycy w szczególny sposób powinni dbać o  prawdziwy przekaz naszych dziejów. Co ci Panowie robili 1 marca, w dniu święta państwowego upamiętniającego Żołnierzy Wyklętych? A no wyobraźcie sobie Państwo, że Premier nie znalazł tego dnia nawet chwili czasu, by oddać hołd bohaterom, natomiast Prezydent z obowiązku wręczył kilkanaście odznaczeń i złożył wiązankę kwiatów. Tak wyglądały państwowe obchody tego święta. Na jednym z forów internetowych przeczytałem taki komentarz. Ofiary zbrodni komunistycznych są czasami odznaczane, natomiast potomkowie oprawców z UB i SB zajmują lukratywne, dobrze opłacane stanowiska lub są opiniotwórczymi „dziennikarzami”. Ci ostatni tak manipulują społeczeństwem, by to odpuściło sobie politykę lub popierało jedynie słuszną linię partii rządzących. Obrazem lizusostwa europejskiego władzy są dwa falstarty prymusa Unii Europejskiej - Donalda Tuska. Pierwszy to ratyfikacja porozumienia ACTA, odrzuconego później przez Parlament Europejski, drugi - ekspresowe przepchnięcie przez obie izby naszego parlamentu, z wielokrotnym naruszeniem zasad demokracji i wielce  prawdopodobnym złamaniem konstytucji, szkodliwego dla Polski, tzw. Paktu Fiskalnego. Bundesrat - wyższa izba parlamentu niemieckiego – zablokowała właśnie wejście w życie tego paktu. Buta, arogancja, postawa możnowładców  w czasie procedowania tego paktu w Sejmie i Senacie RP  były wielką kpiną z Polski, jej obywateli i ich praw.

O czym piszę, wiedzą ci, którzy interesują się polityką. Media mętnego nurtu nie poinformują Państwa o tym; o wydarzeniach z ostatnich dni, jakie dzieją się w Bułgarii, też nie. Kilka milionów Bułgarów wyszło na ulice i próbuje robić porządki w swojej ojczyźnie. Dlaczego? Tych informacji to już poszukajcie Państwo sami.

Marek Górniaczyk

 
Michal Krupa