Europo, dokąd zmierzasz?

                Św. Jan Paweł II - Gniezno - 19 maja 1997 rok:  Nie będzie jedności Europy, dopóki nie będzie ona wspólnotą ducha. Ten najgłębszy fundament jedności przyniosło Europie i przez wieki go umacniało chrześcijaństwo ze swoją Ewangelią, ze swoim rozumieniem człowieka i wkładem w rozwój dziejów ludów i narodów. Nie jest to zawłaszczanie historii. Jest, bowiem historia Europy jakby wielką rzeką, do której wpadają rozliczne dopływy i strumienie, a różnorodność tworzących ją tradycji i kultur jest wielkim bogactwem. Zrąb tożsamości europejskiej jest zbudowany na chrześcijaństwie. Należy tu zauważyć, że współcześnie proponowane przez „ojczymów” Unii Europejskiej pogańskie multi-kulti nie ma z tym nic wspólnego. 

 

Odrobina historii. Pojęcie  „Europejczycy” pojawiło się po raz pierwszy jako określenie chrześcijańskich wojowników, którzy w 732 roku w bitwie pod Poitiers ocalili nasz kontynent przed inwazją Arabów. Przyjmując w 966 r. chrzest staliśmy się Polakami  i zarazem Europejczykami. Król Jan III Sobieski, pod Wiedniem, obronił Europę przed turecką islamizacją. Chrześcijańskie korzenie jedności europejskiej leżą również u podstaw integracji po II wojnie światowej. Mianem „ojców założycieli” współczesnej Europy określa się trzech katolików: Francuza - Roberta Schumana, Włocha - Alcide de Gasperi i Niemca - Konrada Adenauera. Działania ich wspierał Pius XII, który w swoim wystąpieniu do intelektualistów katolickich w 1952 roku stwierdził, iż troską Stolicy Apostolskiej jest kształtowanie jedności Europy w sferze ducha poprzez ukazywanie wartości, które będą ożywiać pojętą pozytywnie świadomość ponadnarodową

Papież Benedykt XVI wyraził opinię, że dzisiejsza Europa ma dwie dusze. Pierwsza z nich według papieża jest abstrakcyjna, antyhistoryczna; chce dominować nad wszystkim, bo uważa, że jest ponad kulturami, i chce wyemancypować się ze wszystkich tradycji i wartości kulturowych na rzecz abstrakcyjnego racjonalizmu. Benedykt XVI podkreślił, że nie można żyć bez tradycji i historii. Druga europejska dusza - mówił - jest chrześcijańska, otwiera się na wszystko, co jest rozsądne", i stworzyła odwagę rozumu i wolność krytycznego myślenia, ale pozostaje ona związana z korzeniami, które dały początek tej Europie i zbudowały ją na wielkich wartościach, wielkiej intuicji, wizji wiary chrześcijańskiej. Niestety dla dzisiejszych eurokratów i finansjery światowej wartości te nie istnieją. Na naszych oczach rodzi się coś w rodzaju nacjonalizmu europejskiego. Może to brzmi irracjonalnie, lecz czymże jest chęć stworzenia ponadnarodowej, ponadpaństwowej struktury federacyjnej. Czym są ściśle tajne pertraktacje UE z USA, jak nie próbą wyeliminowaniem stosunków bilateralnych. Kto i na mocy, jakiego traktatu dał jajogłowym z Brukseli takie prawo?   

                Marek Górniaczyk

 
Michal Krupa