Z nadzieją na nowy rok

            Za kilkanaście dni podsumujemy mijający rok. Trzeba przyznać, że działo się dużo. Zarówno dla środowiska Klubu Gazety Polskiej, jak i Prawa i Sprawiedliwości, był to przede wszystkim rok intensywnej pracy w kampaniach wyborczych zakończonych zwycięstwem. To sukces nie tylko samych kandydatów, ale i wielu anonimowych osób, które zbierały podpisy, kleiły plakaty, rozdawały gazetki i pracowały w komisjach. Wszystko to działo się kosztem ich własnego czasu i pieniędzy, których nikt nie liczył. Co ciekawe, w trakcie kampanii zgłaszało się do nas wiele osób, które do tej pory z nami nie współpracowały. Wszystkim przyświecał jeden cel - dążyć ku lepszej Polsce.

 

Wygrana w wyborach to tylko pierwszy krok do poprawy sytuacji. Przyszedł czas na realizację przedwyborczych zapowiedzi. Wielu osobom nieprzychylnym obecnej władzy przeszkadza szybkie tempo zmian i robią wszystko, aby ten proces się nie rozpoczął. Gdyby było ono wolniejsze, to też by zapewne narzekali. Natomiast wyborcy Prawa i Sprawiedliwości oczekują od nowej władzy zdecydowanych zmian i z tego powodu obdarzyli ją tak dużym zaufaniem. Pierwszy raz w historii naszej młodej demokracji jedna formacja polityczna samodzielnie uzyskuje większość parlamentarną, z czym wiąże się podjęcie pełnej odpowiedzialności za losy naszego kraju. Dziś mamy już konkretne terminy wprowadzania zapowiadanych reform. Będą one dotyczyły zarówno płaszczyzny społecznej jak i rozwoju gospodarczego, z którego efektów ma korzystać całe społeczeństwo, a nie tylko wąskie grupy interesów. Mamy przeświadczenie, że te zmiany dotrą również do Łochowa – do osób starszych i młodszych. (…) Osoby młode zapewne nie myślą dziś o tym, czy stan ich zdrowia pozwoli im na pracę do 67 roku życia? W wieku średnim już taką sytuację rozważamy. Zastanawiamy się często, w jakich zawodach jesteśmy jeszcze sprawni, aby wypełniać swoje obowiązki zawodowe. Prezydent i rząd chcą tylko, abyśmy sami w zależności od sytuacji mogli decydować o tym, kiedy będziemy mogli skorzystać z emerytury. Ten sam mechanizm ma dotyczyć naszych dzieci. Niby dlaczego to „ktoś” ma decydować za nas, o tym czy nasze pociechy rozpoczną edukację od 6, czy od 7 roku życia?

Na koniec pozwolę sobie napisać jeszcze o propozycji podniesienia kwoty wolnej od podatku. Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że dotyczy to każdego z nas. Nie jest ważne czy jesteśmy emerytami, czy prowadzimy działalność gospodarczą, czy też pracujemy na etacie. Na skutek tej zmiany więcej pieniędzy pozostanie w naszych portfelach. Tematów proponowanych przez rząd i prezydenta jest dużo więcej. Na dziś potrzeba nam odrobinę cierpliwości. Efekty tych reform odczujemy już niedługo. Dajmy szansę nowej władzy. 

           Robert Gołaszewski

 
Michal Krupa