Niepodległa - to zobowiązuje

                RZECZPOSPOLITA POLSKA - niepodległa, suwerenna, wierna tradycji chrześcijańskiej z której wyrosła, rządzona przez ludzi, w których ustach słowa BÓG, HONOR, OJCZYZNA nie są pustym frazesem. W Święto Niepodległości, kiedy na Placu Marszałka Piłsudskiego w Warszawie będzie grany Hymn Narodowy i na maszt wciągana biało-czerwona flaga możemy być dumni z tego, że jesteśmy Polakami.

 

Wreszcie w Łochowie mamy od roku miejsce gdzie dnia 11 listopada możemy świętować niepodległość. Możemy pójść pod pomnik Ignacego Jana Paderewskiego, współtwórcy niepodległej Polski. Możemy przychodzić całymi rodzinami, z flagami, by manifestować nasze przywiązanie do Ojczyzny, składać hołd wielkiemu patriocie i wybitnemu muzykowi, który wszystko co miał oddał Polsce. Myślę, że patrząc symbolicznie z cokołu swego pomnika, na współczesnych rodaków jest zadowolony z szansy jaką daliśmy naszej Ojczyźnie, by sprawy Jej  znów mogły iść w dobrym kierunku. Jednak żeby te dobre zmiany mogły następować, jest jeden podstawowy warunek, by BÓG był na pierwszym miejscu, nie tylko w słowach, gestach i na sztandarach ale w nas. Jeżeli w nas, w rodzinie, w szkole, w pracy, w czasie wypoczynku, we wszystkich sferach życia człowieka On będzie, to może być tylko lepiej.

Odrzucenie Boga skutkuje między innymi tym, że np. w Warszawie 50% nowo zawieranych małżeństw rozwodzi się. W tej sytuacji ważne jest jak będą wychowywane przychodzące na ten świat potomstwa. Ograniczenie w szkołach nauki historii Polski do minimum sprzyja rozbijaniu więzi międzypokoleniowej i wspólnoty narodowej, odcinaniu od jej korzeni. Brak pracy, a jeżeli ona już jest to za zbyt niską płacę przyczyniają się do ubóstwa 20% ludności naszego kraju i emigracji najenergiczniejszej części społeczeństwa. Co najmniej 2 miliony, głównie młodych Polaków, wyjechało z kraju w poszukiwaniu warunków do godnego życia. Jeżeli do tego dołożymy fakt, że zyski wypracowane ciężką pracą Polaków są wyprowadzane (kradzione) z Polski (od 40 do 50 mld rocznie) to mamy obraz tego w jakim punkcie jesteśmy. Wreszcie kiedy znajdziemy chwilę na wypoczynek, zderzamy się z wszechobecnym multi-kulti, w którym wszystko jest dobre byleby tylko nie miało cech polskości.

Tych kilka przykładów niech nam uzmysłowi przed jakimi zadaniami stoimy, bo ani nowy Prezydent, ani nowy rząd bez naszego wkładu pracy i dobrej woli nie zrobią nic. Odrodzenie moralne potrzebne jest od zaraz.

Marek Górniaczyk

 
Michal Krupa