25 października

Tego dnia przekonamy się, czy Polacy są gotowi i zdecydowani na istotne, a nie pozorowane zmiany życia publicznego, na zmiany systemu. Czy odpowiada im stan rzeczy jaki jest, kontynuowany przez 25 lat - po dniach czerwcowej nadziei. 25 października część z nas uda się do urn wyborczych, by wybrać swoich przedstawicieli do Sejmu i Senatu. Część, tradycyjnie już, pozostanie w domu. Jeśli pójdą znów Ci sami i z dotychczasowym przeświadczeniem, ulegając manipulatorom - politykom, którzy wraz z czwartą władzą (mediami) kierują naszym krajem - to o zamurowaniu sceny politycznej możemy być spokojni.

Niektórzy z nas z tego powodu będą niespokojni. Czy nasz wybór będzie na tyle świadomy, że pojawi się ‘nowe”, czy nadal będzie „stare” ewentualnie „nowe lecz w starym opakowaniu”. Dylemat, który wałkujemy od 25 lat. Lat, które pokazały, że bardzo przyzwyczailiśmy się do status quo, do pozorowanych zmian. Czas to zmienić. Czy to jest ten moment. Każdy moment jest dobry, by nie być biernym.

W naszym okręgu wyborczym (siedlecko-ostrołęckim), gdzie jest do wzięcia 12 mandatów poselskich do 460. osobowego Sejmu poszczególne komitety wyborcze zgłosiły w sumie 219 kandydatów. (Dobrodziejstwo proporcjonalnej ordynacji wyborczej, z 5% lub 8% % progiem wyborczym dla koalicji partii). Wśród kandydatów reprezentanci przeróżnych zawodów, z przeważającą męska płcią, gdyż kobiety stanowią mniejszość – 95 kandydatek. Średnia wieku kandydatów całkiem przyzwoita – 42 lata. Wśród 11 komitetów wyborczych 8 z nich ma zarejestrowane listy wyborcze we wszystkich okręgach wyborczych w kraju: PiS, PO, Razem, KORWiN, PSL, SLD+, Kukiz’15, Nowoczesna (kolejność wymieniłem wg kolejności list wyborczych).

Do Senatu, w okręgu 47: węgrowsko-mińsko-garwolińskim, spośród 5 kandydatów wg większościowej ordynacji wybierzemy tylko jedną osobę, gdyż na okręg ten przypada jeden senatorski mandat.

Do 25 października pozostało 18 dni (tekst pisany 6.X.). Czas ruszyć nie tylko nogami, również głową, pamiętając o prostej zasadzie: tylko jeden przemyślany „krzyżyk” w książeczce do Sejmu i tylko jeden przemyślany „krzyżyk” na karcie do Senatu - wcześniej odpowiadając sobie na pytanie: czy można powierzyć swój los osobie, która wie co jest dla Ciebie lepsze.

           R

 
Michal Krupa