„Jerzyków” nie było

                Takie stanowisko po raz kolejny zajęła Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w piśmie datowanym na 28 sierpnia 2015 r., a skierowanym do przewodniczącego Rady Miejskiej w Łochowie Andrzeja Suchenka. Treść tego dokumentu przewodniczący RM odczytał na wrześniowej Sesji  i zobowiązał się, że w najbliższym czasie Rada zajmie się tematem przywrócenia prawdy historycznej na tablicach pomnika w Jerzyskach. Skąd taki obrót sprawy ?

 

                24 kwietnia w czasie nadzwyczajnej Sesji RM wróciliśmy do rozmowy na temat bitwy pod Jerzyskami, który na łamach Gazety Łochowskiej i prasy regionalnej przewija się od kilku lat. Na skutek tej dyskusji powstało pismo skierowane przez przewodniczącego Rady Miejskiej do ROPWiM z konkretnymi pytaniami, które miały wyjaśnić wszelkie wątpliwości, co do wydarzeń z 1944 roku.

1) Czy w Bitwie pod Jerzyskami brały udział Powstańcze Oddziały specjalne „Jerzyki” ?

2) Czy w Bitwie pod Jerzyskami brały udział Narodowe Siły Zbrojne ?

 3) W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości w zapisach na tablicach pomnika, kto jest odpowiednim organem do dokonania korekty zapisów upamiętniających ?

W odpowiedzi ROPWiM czytamy:

- „… Według wiedzy posiadanej przez Wydział Krajowy Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, opartej na najnowszych opracowaniach poświęconych tematowi, w bitwie pod Jerzyskami uczestniczyły jako zwarte pododdziały 1 Kompania 32 Pułku Piechoty Armii Krajowej pod dowództwem rtm. Kajetana Fijałkowskiego „Rafała” oraz pluton Narodowych Sił Zbrojnych pod komendą Telesfora Badetki. W starciu pod Jerzyskami nie uczestniczył natomiast żaden oddział Powstańczych Oddziałów Specjalnych „Jerzyki”, co nie wyklucza udziału w walce pojedynczych żołnierzy tej formacji w składzie wyżej wymienionych pododdziałów niepodległościowego podziemia. Wobec powyższego Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa stoi na stanowisku by uczynić zadość prawdzie historycznej i dokonać zmiany treści napisu pamiątkowego na pomniku upamiętniającym bitwę pod Jerzyskami. Stosownej zmiany dokonać może odpowiedni samorząd, na terenie którego znajduje się upamiętnienie. Z wyrazami poważania – Sekretarz Andrzej Kunert.”

    Mam nadzieję, że ten dokument zakończy dyskusje i doprowadzi do zmiany napisów na tablicach pomnika w Jerzyskach.

    Fałszywy mit „Jerzyków” dotyka też Wołomina. Żołnierze polegli pod Jerzyskami zostali po wojnie ekshumowani i pochowani na cmentarzu w tym mieście. Z początkiem lat 80-tych ubiegłego wieku na ich mogiłach pojawił się szyld - POS „Jerzyki”. Obecnie znalazła się w Wołominie grupa osób zainteresowanych odkłamaniem tej historii. W związku z tym w ramach „Spotkań Z Historią” 18 września wziąłem udział w konferencji historycznej, na której przedstawiłem nasze dotychczasowe ustalenia w tej sprawie, które czytelnikom Gazety Łochowskiej relacjonowałem na bieżąco. Organizatorem tej konferencji byli: Redakcja Faktów WWL oraz Klub Liberałów i Konserwatystów powiatu wołomińskiego. Gościem specjalnym tego wieczoru był Leszek Żebrowski, a całość uzupełnił lokalny historyk, regionalista - Jarosław Stryjek.

    Żebrowski zwrócił uwagę na wyjątkowo skomplikowaną  historię  NSZ  w wolnej Polsce – „…Po 1989 roku żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych zaczęli się sami weryfikować. Okazało się, że w okresie PRL-u tworzono fikcyjne organizacje, takie jak „Jerzyki”, które się zakorzeniły w środowiskach i trudno dziś pewne sprawy odkręcić. Potrzebna jest dobra wola, także na szczeblu samorządowym … Pamięć jest nadal zanieczyszczana, ale nie możemy na wszystko machać ręką. To, co nasze, stanie się ich, a my nie będziemy mieli nic, nawet tej pięknej wspaniałej historii „

    Całość konferencji podsumował Jarosław Stryjek – „…Walka o prawdę trwa długo. Zaczęła się oświadczeniem Jerzego Nachtmana z 1989 roku, kiedy padła deklaracja powrotu do szyldu NSZ-u. Cieszy mnie, że środowisko w Łochowie podjęło ten temat, podparte autorytetem Leszka Żebrowskiego. Mam nadzieję, że w Wołominie powstanie komitet, którego celem będzie zmiana napisu na mogile na wołomińskim cmentarzu. Wiem, że samorząd Wołomina jest na to otwarty. Może uda się wyprostować ten fragment wołomińskiej historii…”.

 

          Robert Gołaszewski

 

PS. Mam nadzieję, że moje koleżanki i koledzy z Rady Miejskiej doprowadzą do korekty Programu Ochrony Zabytków w gminie Łochów, gdzie jeden z rozdziałów jest poświęcony Miejscom Pamięci Narodowej i powiela kłamstwo o „Jerzykach” w Jerzyskach. Dokumenty pokazują, że większość w Radzie nie zawsze przekłada się na ostateczne stanowisko. 

 
Michal Krupa