Damy radę

Damy radę, mówią politycy PiS kandydujący w zbliżających się wyborach parlamentarnych. Jednak, żeby dać im szansę stanięcia do walki z tym całym postkomunistycznym, postpeerelowskim systemem, musimy sami „dać radę”, wyjść z domu i 25 października oddać swój głos. Nie zmarnujmy szansy na odsunięcie od władzy postkomuny i bądźmy roztropni w momencie podejmowania decyzji, przy którym kandydacie postawić znak „x”. Jako elektorat Dobrej Zmiany nie dajmy się uśpić optymistycznymi sondażami. Pełna mobilizacja jest potrzebna do samego końca, do jednoznacznej wygranej.

Nie dajmy też się zwieść nowo utworzonym lub odgrzewanym pod zmienionymi nazwami formacjom politycznym. Wszystkie te ugrupowania wprost lub w sposób zawoalowany, pod płaszczykiem antysystemowości, służą… ocaleniu systemu III RP. Przede wszystkim jednak pamiętajmy, że filarami tego fatalnego dla Polski systemu jest koalicja PO-PSL. Nie będę tu wymieniał wszystkich „zasług i sukcesów” już do cna zdemoralizowanej władzy, bo szpalt tego wydania by nie starczyło. 25 października wybór jest naprawdę prosty. Jesteśmy być może o krok od przełomu. Lecz ów krok dopiero trzeba zrobić. Powtórzę za Beatą Szydło: ,,jeśli każdy z nas przekona przynajmniej pięciu nieprzekonanych rodaków, wygramy.”

                Muszę też napisać o pewnej informacji, na którą natknąłem się, przeglądając wczoraj portale internetowe, a która dotknęła mnie do żywego. Bo czymże są biliony zadłużenia kraju, które podzielone na obywateli naszego kraju, przekraczają 120 tys. zł na osobę, wobec ludzkiego życia - najwyższej wartości na tym świecie. Czy ktoś z wyborców utrwalaczy postkomuny może mi wytłumaczyć jak to jest, że na zielonej wyspie usypanej przez rząd PO-PSL każdego dnia 15 osób odbiera sobie życie. Rocznie jest to 5490 śmierci, to więcej jak w wypadkach na „wspaniałych” polskich drogach.

                Za miesiąc miną cztery lata jak na łamach Gazety Łochowskiej ukazał się mój pierwszy tekst. Bardzo  dziękuję właścicielowi Gazety za możliwość publikowania comiesięcznych artykułów. Dziękuję Czytelnikom, tym którzy prezentują poglądy podobne do moich, jak również oponentom.  Mam nadzieję, że za miesiąc, kiedy przystąpię do pisania kolejnego tekstu, PKW będzie miała głosy policzone i, co za tym idzie, wyniki wyborów będą znane. Wierzę, że nastanie czas nowej rzeczywistości politycznej, w której najważniejszą cechą rządzących będzie uczciwość, a słowo miłość w ich ustach nie będzie pustym frazesem. Damy radę!

                Marek Górniaczyk

 
Michal Krupa