Wernisaż Artura Szydlika

26. czerwca w Miejskim i Gminnym Ośrodku Kultury w Łochowie odbyło się uroczyste otwarcie wystawy Artura Szydlika, współpracującego już od kilku lat z Galerią Miejskiego i Gminnego Ośrodka Kultury w Łochowie. Jak to już jest w zwyczaju Galerii MiGOK, wernisaż połączony był z muzyką i poezją. Na gitarze zagrał Michał Brodzik, a dwa utwory z repertuaru Anny German przepięknie wykonała a capella - Martyna Gawrych. Swoją poezją uświetnił spotkanie Bogdan Mielecki. O swoich inspiracjach, jak i o samych rzeźbach ciekawie wypowiadał się autor. Dużo pytań zadawała mu licznie zgromadzona tego wieczoru publiczność. Całość, jak zawsze poprowadziła koordynatorka Galerii MiGOK - Aneta Kowalczyk.

Wystawę prac zatytułowaną „Rzeźba i asamblaż” można obejrzeć do 10. lipca br.

Artur Szydlik urodził się 02.06.1977r. w Warszawie. Mieszka w Nowej Osuchowej. Z wykształcenia jest metaloplastykiem, filozofem i kulturoznawcą. Za swoich artystycznych mistrzów uważa swojego ojca i Arkadiusza Michalika. Istotnymi artystami dla jego twórczości są: Władysław Hasior, Magdalena Abakanowicz, Pablo Picasso, a także ci, którzy swoją twórczością odcisnęli piętno na historii sztuki. Sam artysta tak mówi o swojej twórczości: W moim pojęciu sztuką jest reakcja na rzeczywistość i jej przetwarzanie na odpowiednią formę. Początkowo zjawia się w postaci myśli (moment chwili)… Jeśli spotkam się z jakimś zjawiskiem, które czegoś mnie nauczy, zapadnie w pamięci i jest moralnie dobre, to jest to sztuką niezależnie od tego, czy będzie wyrażone w postaci plastycznej, muzycznej, naukowej, itd., czy też rozmowy konstruktywnej ze spotkanym przypadkowo człowiekiem. Ale w tym wszystkim musi być FORMA. Dlatego staram się obserwować to, co mnie otacza, przeżyć i przenieść na okoliczność plastyczną. To jest mój sposób rozmowy, to filozofowanie w kontekście sztuki…

Jean Dubuffet - francuski malarz i rzeźbiarz, który wprowadził we wczesnych latach pięćdziesiątych termin asamblaż, powiedział: Chcę, żeby moja ulica była szalona, żeby jedzenie, sklepy i kamienice zawirowały w szalonym tańcu, dlatego deformuję kontury i fałszuję kolory. Słowa te pokazują, jak silne są uczucia artysty i pragnienie przedstawienia świata w swoich odrealnionych spostrzeżeniach. Prawdziwy artysta potrafi zobaczyć więcej niż przeciętny człowiek, czasami jest to świat niezrozumiały dla innych. Często zmienia, to co widzi, aby nabrało większego rozmachu, barwy i kształtu. Spoglądając na prace Artura Szydlika, widzimy świat prawdziwego twórcy, który używając drewna, metalu, wielu niepotrzebnych już nikomu przedmiotów, potrafi stworzyć cudowne kompozycje. Rzeźby Artura Szydlika są jedyne w swoim rodzaju, niezwykłe, zjawiskowe, niepowtarzalne i dostarczają wielu pozytywnych wrażeń.

Zapraszamy wszystkich zainteresowanych do odwiedzenia Galerii MiGOK i obejrzenia arcyciekawej wystawy.

Rafał Żywczyński & A.K.

 
Michal Krupa