Przyjemności

                Są takie chwile, które wydają się magiczne, zapadają nam w pamięć i zostają w nas na zawsze. Przeczytałam niedawno słowa Einsteina : Przyjemność zamienia się w energię  oraz: Są dwie dro­gi, aby przeżyć życie. Jed­na to żyć tak, jak­by nic nie było cu­dem. Dru­ga to żyć tak, jak­by cu­dem było wszystko. Idąc tym tropem postanowiłam  wyjechać na weekend do Nałęczowa, po energię i cuda. Byłam w Nałęczowie kilka lat wcześniej, w listopadzie, więc aura nie sprzyjała zachwytom. Teraz było inaczej. A może to ja się zmieniłam, może teraz bardziej patrzę inaczej? Może dopiero teraz potrafię dostrzec to piękno. 

                Kiedyś nie lubiłam jesieni, była dla mnie zwiastunem zimy, czymś nieprzyjemnym, symbolem przemijania, ale trudy  życia i ludzie, których dane było mi spotkać, nauczyły mnie w każdym dniu dostrzegać cuda. I tak, chociaż nie chcę zastępować przewodników, odkryłam w Nałęczowie, pokrytym złoto-czerwonym dywanem z liści, kawiarnię Ewelina.

Ze stolikami w ogrodzie, wśród różanych krzewów. Kawiarnia i pensjonat, w którym dawno temu tworzył Bolesław Prus stworzyły niepowtarzalny klimat. Moja druga połówka cały czas coś do mnie mówiła, ale musiałam przerwać tę mowę, bo w mojej głowie była tylko rozkosz tego miejsca. Myślałam sobie, że są takie miejsca na ziemi, i nie muszą to być dalekie kraje, gdzie nasza dusza po prostu oddycha, które mówią  ciszą. Jakaś Pani robiła zdjęcie swojej mamie z piękną różową różą w tle, co jakiś czas właścicielka sunęła z tacą pomiędzy stolikami. W długiej, aż zbyt prostej i smutnej sukience, w szarym kolorze, przypominała zjawę. Z jednej strony nie pasowała do tego uroczego miejsca, z drugiej jednak bardzo. Taka postać,  którą widząc  natychmiast zgadujemy, że to artystka, wychudzona i z włosami w nieładzie.

                Cały ten dzień urzekł mnie blaskiem spokoju. Spacer w wąwozie wśród deszczu ze złotych liści dopełnił mojego cudu. Z pewnością jest coś takiego jak urok nowości, pierwszorazości , ale wiele chyba zależy od tego jak patrzymy i co chcemy zobaczyć. Życzę wszystkim wielu przyjemności i mnóstwa cudnych odkryć.

 

                Maryśka

 
Michal Krupa