Komentarz Górniaczyka

                Musiało minąć ćwierć wieku, żeby w naszym mieście powstało miejsce, gdzie będzie można celebrować obchody świąt państwowych. 11 listopada 2014 r. - Święto Niepodległości będzie wreszcie w Łochowie godnie uczczone. Bardzo się cieszę, że doczekałem też realizacji mojego marzenia, by powstał tu pomnik wielkiego Polaka, Ignacego Jana Paderewskiego, współtwórcy Niepodległej Rzeczpospolitej Polskiej. W związku z odsłonięciem pomnika, tegoroczne świętowanie będzie wyjątkowo uroczyste. Mszy św. w intencji Ojczyzny przewodniczył będzie Jego Ekscelencja ks. bp Tadeusz Pikus. Mam nadzieję, że ławy kościelne zarezerwowane dla władz wszelkiego szczebla będą wypełnione, gdyż, niestety, w roku ubiegłym świeciły pustkami. Gorliwa (nie okazjonalna) modlitwa to jest to, czego dziś Polska potrzebuje najbardziej. Oprawę muzyczną Mszy św., jak i późniejszej części świeckiej, zapewni orkiestra wojskowa.

Będzie pięknie, aż się serce raduje. Dbałość o upamiętnianie historii, pielęgnowanie wartości patriotycznych to wielkie zadanie dla nas żyjących tu i teraz, bo jak powiedział Marszałek Józef Piłsudski: Naród, który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości.

                Już 16 listopada, przy urnach wyborczych będziemy mogli zdecydować, jak ta przyszłość ma wyglądać. Dzięki Bogu, tego dnia nie będziemy musieli przelewać krwi za naszą Ojczyznę, wystarczy założyć buty i palto, przejść lub przejechać krótki, a może trochę dłuższy odcinek drogi, by oddać swój głos. Nie zmarnujmy tej szansy, dokonajmy mądrych i przemyślanych wyborów. Niech wzorcem, do którego będziemy przymierzać każdego kandydata, stanie się właśnie Ignacy Jan Paderewski. On dał Polsce wszystko, jednocześnie nic od niej nie chcąc, służył narodowi, bo wiedział, że tylko na wolnym obywatelu można budować państwo i przyszłość narodu. Jakże często w rozmowach z różnymi ludźmi słyszę stwierdzenia: Polityka mnie nie interesuję.; Kto by nie rządził, to i tak nic nie zmieni.; Wszyscy są tacy sami. Ale czy na pewno? Zobaczmy zatem, co do nas katolików mówi Papież Franciszek, który wyraża przekonanie, że obywatele ,,nie mogą nie interesować się polityką” i dalej: ,,Nikt nie może powiedzieć: Ja nie mam z tym nic wspólnego, to oni rządzą.” Przeciwnie, każdy jest odpowiedzialny za rządy i musi dołożyć starań, aby oni rządzili dobrze i musi uczestniczyć w życiu politycznym. Jak głosi nauka społeczna Kościoła, polityka jest jedną z najwznioślejszych form miłości, bo służy dobru wspólnemu. Nierzadko z ust lokalnych samorządowców słyszymy słowa „nie róbmy tu na dole polityki”. Czy ma to znaczyć, nie miłujmy się, nie służmy dobru wspólnemu? Papież Franciszekdodaje jeszcze, że ,,Dobry katolik miesza się do polityki”, a więc mieszajmy się i idźmy na wybory, do czego z całego serca zachęcam. 

 
Michal Krupa