Niby zwykła ustawa

                Silna presja społeczeństwa zmusiła homolobby do przyjęcia nowej taktyki. Teraz przychylne dla homoseksualistów przepisy wprowadza się niejako "tylnymi drzwiami". Zgodnie z zasadą "zróbmy to po cichu i nikt nie będzie protestował".

                O co chodzi tym razem? O projekt ustawy "Prawo o aktach stanu cywilnego", który zakłada wprowadzenie nowego rodzaju "zaświadczeń o stanie cywilnym". Niby nic, ale... czytaj dalej!

Obecnie, aby wziąć ślub poza granicami Polski potrzebne jest zaświadczenie z urzędu o braku przeciwwskazań. Nie może być ono wystawione, jeśli przyszły współmałżonek jest tej samej płci lub gdy pozostaje już w związku małżeńskim. Nowe zaświadczenie całkowicie pomija tę kwestię. Przyszły współmałżonek w ogóle nie będzie brany pod uwagę.

 

                Po otrzymaniu nowego zaświadczenia, w państwach takich jak Malezja, w oparciu o zaświadczenie o stanie cywilnym, Polka będzie mogła wstąpić w związek poligamiczny, natomiast we Francji, Polacy będą mogli zawierać „małżeństwa” jednopłciowe. Mało tego, po powrocie do kraju, "zagraniczny związek" będzie musiał być traktowany tak samo, jakby był zawarty w kraju!!!

                A to wszystko w majestacie prawa, zgodnie z unijnym zapisem o swobodzie przepływu osób, który głosi, iż małżeństwa zawarte w innym kraju członkowskim nie mogą być przez Polskę traktowane inaczej, niż małżeństwa zawarte w naszym kraju. Projekt jest jeszcze w trakcie prac sejmowych i mamy dużą szansę, aby go zablokować. Musimy natychmiast zaapelować do czołowych klubów parlamentarnych. To właśnie ich posłowie podejmą ostateczną decyzję.

                Za: Protestuj.pl 

 
Michal Krupa