Bez czego niektórzy nie potrafią żyć?

       Wielu z nas narzeka. Na wszystko. Na zdrowie. Na niepogodę (na pogodę zresztą też). Na to, że tamten ma, a ja nie mam.

       Rządzący narzekają na kryzys gospodarczy, na dziurę budżetową, a społeczeństwo na dziury na drogach. Stojący w kolejce do kasy w centrum handlowym narzekają, że panie ekspedientki „wolno obsługują”, a panie ekspedientki (choć rzadziej to się zdarza) na zniecierpliwienie klientów. Dzieci narzekają na rodziców, rodzice na dzieci. Urzędnicy na petentów, petenci na urzędników. Księża na wiernych, wierni na księży itd., itd.

        Narzekanie, jak słusznie zauważyli naukowcy, stało się już naszą cechą narodową. Ale jest to cecha wadliwa, bowiem narzekać, pozwolę sobie zacytować Słownik Języka Polskiego, znaczy „wyrażać niezadowolenie z czegoś, przedstawiać swoje skargi, żale, utyskiwać”.

       I my, owe niezadowolenie wyrażamy. Utyskujemy. Bardzo stanowczo i konkretnie. Niemalże na każdym kroku. Właściwie, gdzie się da. A, jak pokazuje życie, da się wszędzie: w sklepie, w urzędzie, na przystanku. W pracy, w domu, u sąsiadki.

       Ocierając się o wszędobylskie narzekanie, można odnieść wrażenie, że wielu ludzi wystartowało w jakimś bezcelowym, aczkolwiek długodystansowym, a co się z tym wiąże, wyczerpującym biegu. W zawodach pt. „Najlepsi w narzekaniu”.

       Pewien warszawski duszpasterz, którego niesłychanie cenię, opowiedział kiedyś, w ramach kazania, jak to za jego znajomym, też księdzem, biegła zdyszana pani i głośno wołała:

- Księże Proboszczu! Księże Proboszczu! Niech Ksiądz się zatrzyma!

- Co się stało? Czemu Pani tak krzyczy? Troszkę ciszej, tutaj jest teren kościelny.

- Bo lekarka powiedziała, że ja, to mam największy cukier na osiedlu!

                Wielu z nas w swoje narzekanie po prostu się... wprawiło. Wielu z nas bez narzekania nie umie już żyć. A to choroba. Dlatego zarówno Państwu, jak i sobie, w tym nowym, 2013 roku, życzę przede wszystkim zdrowia. Okraszonego uśmiechem, tym życzliwym, nie ironicznym. I szczyptą dystansu.

 Katarzyna Szkarpetowska

 
Michal Krupa