O czym rozmawiają mężczyźni?

                Jestem świeżo po lekturze (i pod dużym wrażeniem) wywiadu, który z Krzysztofem Krawczykiem, piosenkarzem „obecnym” na scenie od kilkudziesięciu, a dokładnie  51 lat, przeprowadził mój znajomy, dziennikarz pracujący dla TVP i pisma „Któż jak Bóg” - Karol Wojteczek. Wywiad z artystą, już niebawem, można będzie przeczytać w książce Rozmowy niecodzienne, której Karol jest współautorem, a która za kilka tygodni, nakładem wydawnictwa UNITAS, pojawi się na rynku.

                Wywiad ten, to rozmowa dwóch inteligentnych mężczyzn, którzy spotkali się, by pogadać o świecie, a - ściślej mówiąc -  o tym, jak jest urządzony. Pan Krzysztof opowiedział Karolowi między innymi o swoim stosunku do zawodu, do pracy, którą wykonuje

: „Jest dla mnie największą chyba radością, gdy inni ludzie radują się dzięki muzyce, którą dla nich tworzę. Dla mnie to radość, że mam te 67 lat i dalej mogę dla nich grać” - wyznał.

                W wywiadzie znajduje się wiele myśli – perełek, które czynią wywiad niezwykle ciekawym. Mnie osobiście najbardziej poruszył fragment o pobycie w Ameryce i to silne, głębokie przekonanie pana Krzysztofa, że tam, w Stanach, było mu ciężko dlatego, bo Pan Bóg chciał sprowokować go do powrotu. Bo wiedział, że potrzebny jest tutaj, w Polsce. „Tu są ludzie, którym to, co robię, sprawia radość” - mówił.

Zapytany, czy czuje się celebrytą, odpowiedział, że celebryta, to „ktoś o ogromnym parciu na szkło, o niepohamowanej potrzebie pojawiania się na wszystkich balach uroczystościach”, a on takiej potrzeby nie ma. „Staram się spędzać czas w gronie rodzinnym, z bliskimi, żeby budować w sobie pozytywny obraz świata” - stwierdził.

Wiele fragmentów tego wywiadu daje do myślenia, do refleksji (piosenkarz opowiada, z czym zmaga się na co dzień, co jest dla niego ważne, dlaczego u niego w domu telewizor włączony jest tylko w sytuacjach wyjątkowych...) ale są też takie fragmenty, które po prostu bawią. Ot, chociażby ten: „Jestem taki łakomczuch, że nawet jak gdzieś przechodzę i poczuję zapach dobrego jedzenia, to potrafię powiedzieć w myślach: „Chwała Ci Panie, że to jest takie smaczne”.

   Wywiad przeczytałam z dużym zainteresowaniem. Bardzo przyjemnie było poświęcić czas na lekturę treści autentycznie „treściwych”. Takich, które nie zagracają umysłu, ale przeciwnie - porządkują myślenie.

Katarzyna Szkarpetowska

 
Michal Krupa