Komentarz Górniaczyka

                Pomóżmy Europie, gdyż, pomagając jej, pomożemy również Polsce. Jak możemy to zrobić? Bardzo łatwo, wybierając się 25 maja na spacer do lokalu wyborczego. To naprawdę nic nie kosztuje.

   Kiedy już się tam znajdziemy, dokonajmy dobrego wyboru, oddając swój głos na  ludzi prawych, mądrych, miłujących Boga i Ojczyznę. Wymagać to będzie od nas elementarnego przygotowania. Jest jeszcze trochę czasu, żeby poznać imiona i nazwiska kandydatów, zainteresować się tym, jak do tej pory postępowali, czym się zajmowali, jakie są ich kwalifikacje. Niech naszymi posłami (wysłańcami) do Parlament Europejskiego będą ludzie dbający o dobro Polski.

Nasze przygotowania do aktu wyborczego możemy rozpocząć od oddzielenia ziarna od plew, czyli odrzucenia list ugrupowań politycznych, które za nic mają chrześcijańskie korzenie Europy. Tu sytuacja chyba jest jasna, wiadomo o jakie partie chodzi. Dalej jest już trochę trudniej, gdyż mamy do czynienia z „wytrawnymi” graczami politycznymi, którzy w imię łączenia obywatelskości z ludowością budują z uporem maniaka, pseudo-tęczę na Pl. Zbawiciela w Warszawie. Aż strach pomyśleć, co oni mogą zbudować w Brukseli, zwłaszcza kiedy dogadają się z tymi pierwszymi. Dlatego w imię obrony wartości duchowych, które są wartościami nadrzędnymi, w imię całej nauki głoszonej przez św. Jana Pawła II wszyscy miłujący Boga winni stanąć do walki o odbudowę Europy, teraz  zgniłej do szpiku kości, libertyńsko-lewackiej, wypierającej się Boga i Ewangelii. Musimy wreszcie zacząć stawiać tamę szerzącemu się relatywizmowi moralnemu, który, w moim odczuciu, staję się dżumą umysłową XXI wieku. Stwarza on największe zagrożenie dla życia ludzkiego i normalnej rodziny budowanej na sakramentalnym związku małżeńskim kobiety i mężczyzny, którego owocem są dzieci. Wybierzmy takich ludzi, którzy jako europarlamentarzyści będą intensywnie pracować, zresztą za sowite wynagrodzenie (ok. 60 tys. zł/m-c) dbając o to by Polska miała należne jej równorzędne z innymi krajami miejsce we wspólnocie europejskiej. Będą oni też przedstawicielami kolebki „Solidarności” jaką jest Polska, muszą więc zadbać właśnie o wielopłaszczyznową (ekonomiczną, handlową przemysłową, energetyczną, obronną itd.) solidarność, bo, jak mówił św. Jan Paweł II: „nie ma wolności bez solidarności”. W polskiej tradycji miesiąc maj jest miesiącem maryjnym, powierzmy więc te wybory Matce Bożej, niech Ona nas prowadzi. W Łochowie będziemy mieli szczególną okazję ku temu, by tak właśnie uczynić. W dniach od 11 do 17 maja w naszym kościele parafialnym będzie Jerycho Różańcowe. Ta szczególna modlitwa przed Panem tego świata ukrytym w Najświętszym Sakramencie poświęcona będzie Dekalogowi, o którego przestrzeganiu Europa musi sobie przypomnieć, jeśli chce przetrwać.    

 
Michal Krupa