Komentarz Górniaczyka

       Od 1775 roku władza w Polsce pobierała podymne. A cóż to takiego? To nic innego tylko podatek płacony w tamtych czasach od kominów wystających z dachu. Specjalnie użyłem określenia ,,wystających”,  wrócę do niego pod koniec artykułu. Podymne zastąpione zostało  na wsiach podatkiem gruntowym (a było to w latach 1866-68 ), w miastach, dopiero w 1902 r., zastąpił je podatek od nieruchomości.

       Jak to historia lubi zataczać koło. „Reformatorzy europejscy”, tęgie głowy wymyślili, że uratują świat, wprowadzając limity emisji CO2, jakby nie wiedzieli, że tylko kilka procent CO2 powstaje w wyniku działalności człowieka, gdyż ekosystem planety Ziemia sam generuje prawie całość tego gazu.  Rządzący Polską ochoczo przystąpili do obostrzeń dotyczących emisji dwutlenku węgla, narażając naszą gospodarkę na olbrzymie koszty z tym związane, czym ograniczają możliwości rozwoju. W niedługim czasie dotknie to również każdego gospodarstwa domowego i każdego samochodu. Czyli podymne już mamy, za chwilę będziemy mieli pośmieciowe, podeszczowe i potelewizyjne. Cóż to za twory językowe? To nic innego jako nowe para-podatki. Prawo stanowione przez Unię Europejską, następnie przetwarzane na poziomie władz krajowych, jest kierowane do realizacji przez samorządy. I tu powstaje pytanie: czy to są samorządy, czy już para-samorządy, bo jeśli radnym pozostawia się wybór miedzy tym, czy mieszkaniec ma od lipca tego roku płacić przykładowo 15 czy też 30 zł/m-c niezależnie od tego, ile śmieci wyprodukuje, to cóż to jest? Po roku firma, która wygra przetarg, będzie mogła podnieść stawki dowolnie. We Wrocławiu właśnie tak się stało, firma WPO podniosła stawki o 100%. W najbliższym czasie sprawy wywozu śmieci będą omawiane na sesjach łochowskiej Rady Miejskiej. Można je śledzić na bieżąco w internecie pod adresem www.nachlopskirozum.pl lub odtworzyć w dogodnym dla Państwa, późniejszym czasie. Zachęcam do śledzenia tego, w jaki sposób radni reprezentują nasze interesy.

       Kolejnymi po…, zajmę się w następnym artykule. Teraz wracam do XVIII- wiecznego podymnego. Polak już wtedy potrafił. Co zrobił? Kominy w części użytkowej były dwa, na poddaszu łączyły się w jeden (tzw. portki) co skutkowało tym, że z dachu wystawał już tylko jeden komin, a co za tym idzie podatek był płacony od jednego komina.  Dlaczego Polacy tak robili?  Zmuszała ich do tego chciwość, najpierw własnego para-państwa, a następnie takaż pazerność ruskiego zaborcy. Pamiętajmy i my, że złe prawo, prawo źle stanowione, przestaje być prawem a staje się bezprawiem.

Marek Górniaczyk

 
Michal Krupa