O resortowych dzieciach

Książka „Resortowe Dzieci – MEDIA” to prawdziwy bestseller końcówki ubiegłego i początku tego roku. Pozycja ta bije rekordy popularności na rynku wydawniczym i od 2 miesięcy nie schodzi z czołówki  najlepiej sprzedających się książek. Do tej pory do rąk czytelników trafiło 150 tys. egzemplarzy. Ciekawostką jest to, że książka w tzw. okresie świątecznym w salonach Empik zajmowała 1 miejsce na liście bestsellerów mimo, że fizycznie nie było jej na półkach. Wysoki wynik zawdzięczała jedynie zapisom. Dlaczego tak wielu Polaków chciało mieć „Resortowe Dzieci”?  Odpowiedź na to pytanie uzyskaliśmy bezpośrednio od jej autorów: red. Doroty Kani i dr. Jerzego Targalskiego na spotkaniu autorskim zorganizowanym przez Łochowski Klub GP. Autorka już na wstępie tłumaczyła, że książka nie pokazuje tylko i wyłącznie osób związanych więzami krwi z dawnymi resortami, ale pewną wspólnotę poglądów, opinii i podejścia do oceny poprzedniego systemu jakim był PRL.

Społeczeństwo chce wiedzieć, kto tworzy i kształtuje media, które kiedyś nazywano czwartą władzą. Dziś niektórzy twierdzą, że to określenie jest już nieaktualne bo osoby, które powinny zajmować się opisywaniem rzeczywistości zmieniły się w celebrytów, kreujących  wydarzenia polityczne i kulturowe. Jerzy Targalski zwrócił uwagę na olbrzymi stopień nasycenia naszych elit medialnych agenturą co skutkuje wspólnym ich poglądem na tematy: dekomunizacji, lustracji, rozwiązania WSI czy oceny Kościoła. Tu najwymowniej zabrzmi sam Adam Michnik, który już na początku istnienia Gazety Wyborczej napisał: Największym zagrożeniem dla Polski są trzy fundamentalizmy: religijny, moralny i narodowy..  Proszę to zestawić z hasłem Bóg, Honor i Ojczyzna. 

I tu wszystko staje się jasne dlaczego dla ojca - założyciela mediów w wolnej Polsce autorytetami są: Zygmunt Bauman, Wojciech Jaruzelski czy Czesław Kiszczak. Nasi goście dosyć dokładnie tłumaczyli przedziwną sytuację, gdzie  media głównego nurtu mimo, że konkurują ze sobą na rynku to w wielu sprawach – mówią jednym głosem. Jest to pewna wspólnota interesów, a pieniądze są tylko jednym z jej elementów. Wielu z nas przed przeczytaniem „Resortowych…” zadaje sobie pytanie  – Dlaczego dzieci mają odpowiadać za to kim byli ich rodzice ? Książka na to pytanie odpowiada już we wstępie, gdzie czytamy: Chodziło nam o ukazanie środowiska, w którym kształtowały się charaktery i które ułatwiało swoim dzieciom awans - choćby korzystający z tego nie miał świadomości otaczających go zależności. No bo któż z nas do tej pory zdawał sobie sprawę z tego jakie więzy rodzinne łączą byłego sekretarza KC PZPR ds. kultury – Tadeusza Kraśkę z Piotrem Kraśką, Niną Terentiew i Moniką Richardson. Jeśli Państwo jesteście tym zainteresowani to odsyłam do książki.

    Spotkanie było bardzo udane. Jak zwykle na koniec długa kolejka po autograf.  Z niecierpliwością czekamy na kolejne części „Resortowych dzieci”. Następna część ma ukazać się pod koniec tego roku i będzie poświęcona roli służb specjalnych w kształtowaniu polskiego biznesu. Zapowiada się interesująco tym bardziej, że goście wyrazili chęć powtórnego odwiedzenia naszego miasta.

 

                        Robert Gołaszewski

 
Michal Krupa