Komentarz Górniaczyka

1 marca, po raz czwarty będziemy obchodzić w naszej Ojczyźnie, Narodowy Dzień Pamięci „ŻÓŁNIERZY WYKLĘTYCH”.  Chcę wyraźnie podkreślić, że jest to święto państwowe, a więc w mniejszym lub większym zakresie obchody tego święta winny być organizowane przez władze państwowe, których funkcje w terenie pełnią samorządy z prezydentami, burmistrzami, wójtami na czele. Nie przypominam sobie, by w ostatnich trzech latach nasze władze gminne upamiętniły to szczególne święto, jak również nic mi nie wiadomo o planach na ten rok. No cóż, może nie wszyscy muszą i nie wszędzie trzeba.

 

                Święto, jak już napisałem, jest państwowe i dotyczy obszaru całej Polski. Są jednak  szczególne miejsca, a do takich niewątpliwie należy teren naszej gminy, gdzie doszło do wyjątkowego zdarzenia. 16 stycznia 1947 r. zginął por. Hieronim Piotrowski-Jur. Gdzie? A no właśnie, we wsi Brzuza. Tam na kwaterze, po długiej chorobie dochodził do zdrowia,  tam też zaskoczony przez grupę operacyjną KBW i UB poległ.  Funkcjonariusze „bezpieki” zabrali ciało por. Piotrowskiego do PUBP w Węgrowie. Miejsce jego pochówku, a właściwie zakopania ciała do dziś pozostaje nieznane. Był odznaczony Krzyżem Walecznych i Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami. Hieronim Piotrowski-Jur to patriota z krwi i kości, z wykształcenie prawnik, w okresie studiów harcerz, żołnierz września 1939 roku, nigdy nie zaprzestał walki z hitlerowskimi Niemcami i z Rosją sowiecką. Po zakończeniu działań wojennych zwalczał utrwalaczy władzy ludowej, z którymi ostatecznie przegrał, tak jak i przegrała nasza Ojczyzna.

                Trzeba było kilkudziesięciu lat, by Polska odzyskała suwerenność i zaczęła przypominać sobie o swych prawdziwych bohaterach. Lokalnym wyrazem tego jest uczczenie por. H. Piotrowskiego-Jura przez nadanie Społecznej Szkole Podstawowej w Brzuzie jego imienia. Chwała tym, którzy o to zadbali. W minionym roku doszło do spotkania kilkorga  pasjonatów historii tamtych lat, którzy do tego czasu nie wiedzieli nawzajem o swoich zainteresowaniach. To z ich inicjatywy odbyły się wtedy skromne uroczystości. W tym roku obchody będą trochę bogatsze w wydarzenia i treści. Informacji o nich proszę szukać w tym numerze ,,Gazety Łochowskiej” na str. 3.

                Tak Pan Bóg zrządził, że 1 marca tego roku będzie kolejny Bal Charytatywny-CARITAS. Czy jest coś co łączy Żołnierzy Wyklętych i Caritas? Tak, jednych i drugich zwalczała PRL-owska komuna. Większość Żołnierzy zamordowała, a Caritas obrabowała z własności, co na 44 lata uniemożliwiło jej działalność.

Jednak miłość i prawda zawsze zwyciężają.            

 
Michal Krupa