Zanim się z czymś pożegnasz...

To drugi felieton (list do Państwa) w 2014 roku. Mam nadzieję, że rok ten rozpoczął się dla Państwa pomyślnie. Że, podobnie jak ja, czekacie na wiosnę, ale też dostrzegacie urok i malowniczą niepowtarzalność zimy.

                Za oknem bajka. Bieluteńkie płatki śniegu są dosłownie wszędzie: na drogach, na polach, na drzewach. Wczoraj, będąc na spacerze, przed jednym z domostw ujrzałam dzieło sztuki. W mojej ocenie, rzecz jasna. Cudowna, mniej więcej półmetrowa rzeźba ze śniegu, przedstawiająca siedzących na ławce staruszków. Niesamowite i piękne. Ulotne, bo przecież za chwilę śnieg stopnieje, ale jakie to ma znaczenie, skoro dotyka wyobraźni. Skoro tu i teraz karmi nasze zmysły, naszą duszę...

 

                Cenię i bardzo dobrze czuję się w obecności ludzi, których cechuje twórcze nieskrępowanie, kreatywność, plastyczność myślenia. Ludzi, którzy mają zaufanie do samych siebie.

                Pan Roman Kuzelyak, opiekun pracowni ceramicznej w Gwizdałach, z którym miałam przyjemność współpracować, powiedział mi kiedyś, że ludzie potrzebują kontaktu ze sztuką, bo wtedy życie ma więcej barw, nabiera odcieni. W  zupełności zgadzam się z tymi słowami. Ta wielobarwność powoduje, że życie staje się pełniejsze. Wyrazistsze. I nie chodzi wcale o nachalną jaskrawość, ale o dobrze rozumianą różnokolorowość.

                Za kilka dni rozpoczną się ferie zimowe (większość dzieci już czeka na nie z utęsknieniem). Może warto wygospodarować trochę czasu (to może być nawet pół godziny, raz czy dwa razy w tygodniu) na „spotkanie” ze sztuką. Wybrać się z dziećmi na spacer połączony z rzeźbieniem w śniegu (póki jest). Na udział w warsztatach malarstwa, rysunku czy ceramiki. Nic też nie stoi na przeszkodzie, by siedząc w swoim fotelu, w zaciszu własnego domu, sięgnąć po ołówek czy farby.

                Powiedzą niektórzy: „Chciałbym/chciałabym spróbować, ale nie mam zdolności manualnych, nie potrafię ładnie malować, rysować itp.”. I znów pytanie: A jakie to ma znaczenie? Nie bójmy się poznawać siebie. Nie rezygnujmy z czegoś, co może nam sprawić przyjemność, tylko dlatego, że jest w nas niepewność, obawa, że nie stworzymy dzieła doskonałego. Nie zakładajmy, że się nie uda. Że nie damy rady. Że szkoda czasu. Jak mówi stare przysłowie: „Zanim się z czymś pożegnasz, najpierw się z tym przywitaj”.

 

Katarzyna Szkarpetowska

 
Michal Krupa