Komentarz nieco polityczny

                Wiara, Nadzieja i Miłość to trzy cnoty Boskie a także imiona trzech córek św. Zofii, które po ogromnych torturach zostały ścięte mieczem za to, że ich matka nie chciała złożyć ofiary bogini Dianie. Działo się to wszystko w starożytnym, jakże „cywilizowanym” Rzymie.

Czy współczesna światowa, w tym europejska cywilizacja nie torturuje ludzi, by ostatecznie zabić w nas te cnoty? Dzieje się to w sposób krwawy (rocznie zabijanych za wiarę jest ok. 100 tys. chrześcijan) i bezkrwawy (szyderstwa, bałwochwalstwo, bluźnierstwa itp.). Jeżeli z Polski wyjechało ponad 2 mln, głównie młodych ludzi, to czy nie spowodował tego brak nadziei, inaczej mówiąc brak perspektyw. Jak o naszej miłości świadczy ponad 2-milionowa rzesza Polaków żyjących poniżej granicy skrajnego ubóstwa. W ostatnich latach wszystkie te wskaźniki mają wyraźną, szybką tendencje wzrostową.

 

                Piszę ten tekst wieczorem 5 lutego 2014 r., krótko po powrocie ze spotkania opłatkowego zorganizowanego przez Łochowski Klub Gazety Polskiej, które to spotkanie zostało uświetnione pełnym wiary, nadziei i miłości, widowiskiem jasełkowym. Młodzież łochowskiego liceum (prawie 40-ro pięknych ciałem i duchem młodych ludzi) wlała w me serce nadzieję, że jest szansa na odwrócenie tej fatalnej tendencji opisanej w pierwszym akapicie. Przyprowadzili oni ze sobą rodziców. Tak, tak to oni przyprowadzili rodziców, a nie odwrotnie, bo to już prawie dorośli ludzie. Chwała im za to. W niedzielę Świętej Rodziny, po wieczornej Mszy św. w kościele parafialnym gościliśmy grupę młodzieży drohiczyńskiej diecezji tworzącej chór ( ponad 40 osób) z przepięknym, pełnym wiary i miłości, koncertem kolędowym. Rośnie pokolenie, dla którego starorzymska bogini Diana (czytaj telewizja) przestaje być karmicielką zatruwającą umysły. Jest to pierwsze od wielu lat pokolenie ludzi poszukujących prawdy, pokolenie Internetu, gdzie istnieje możliwość wyboru treści, a nie pochłaniania papki, a właściwie gnoju serwowanego w większości programów telewizyjnych.  Stoją oni na progu dorosłości, wielu z nich po raz pierwszy będzie mogło w tym roku wziąć udział w wyborach (może także przyprowadzą rodziców), by wybrać ludzi, którym będą mogli zaufać, którzy sprawią, że drogi ich życia nie wyprowadzą ich na obczyznę  albo nie wpędzą na drogę biedy materialnej lub duchowej, a nie daj Boże jednej i drugiej. Do nas dorosłych tylko jedna prośba, nie przeszkadzajmy im. Módlmy się tylko z wiarą, jak to czyni co dzień 340 łochowian, członków 17 Kółek Żywego Różańca, a Bóg sam przyoblecze nas w miłość.  

 

Marek Górniaczyk

 
Michal Krupa