Przyjaźń

Siedzę w restauracji i patrzę na trzy kobiety siedzące przy sąsiednim stoliku. Wyglądają na zaprzyjaźnione. Rozmawiają sympatycznie i na tyle głośno, że słyszę ich rozmowę. Brzmią szczerze, ale czy są szczere? Trudno dziś o przyjaciół.

Siedzę w towarzystwie koleżanek. Świetnie się bawimy. Znamy swoje problemy, a po dwóch piwach poznajemy je jeszcze bardziej. Plotkujemy o innych, o tych dobrych i o tych mniej znajomych. I o wrogach, bo chociaż życie to nie film, okazuje się, że i tacy są wokół nas. Prawdę mówiąc stykam się z takimi historiami, o których mi się nie śniło. Mąż zostawia żonę dla młodszej, łakomej na pieniądze dziewoi, żona okrada własnego męża, „przyjaciółka” kopie dołki pod przyjaciółką. I to tylko z grubsza ujęte problemy. Spoglądam na twarze moich koleżanek i myślę, którą z nich mogę nazwać przyjaciółką? Gdzie jest granica między koleżeństwem a przyjaźnią? Co sprawia, że uznajemy kogoś za przyjaciela? Przyjaźń (wg encyklopedii) to dzielenie życiowych powodzeń i niepowodzeń, jedność w szlachetnych zamierzeniach, a przyjaciel to „drugie ja” (Teofrast z Eresos), „połowa duszy mej” (Horacy); przyjaźń jest cnotą, złotym środkiem między wadami wrogości i pochlebstwa; Połowa duszy mej, pięknie brzmi, ale czy prawdziwie?

Rozróżniamy trzy rodzaje przyjaźni, jedna z nich oparta jest na wzajemnej korzyści i wydaje się, że większość dzisiejszych przyjaźni należy właśnie do tej grupy. Tylko czasami giną one pod ciężarem wykorzystywania i nieszczerości

Czasem myślę, że obecne relacje są nieco spłaszczone, nauczyliśmy się pewnych konwencji, powtarzamy określone wzorce, ale szczerość i otwartość są rzadkością. A może jednak  kiedyś wszystko było prostsze i traktowane powierzchownie? Tu i teraz jesteśmy bardziej wymagający dla siebie i dla innych. A może po prostu dostosowujemy się do zmian, tak jak potrafimy mimo, że nie zawsze rozumiemy i nadążamy. Cóż, prawdą jest, że sami dobieramy sobie przyjaciół. Ale tak, jak niektórzy nie  trafiają z wyborem współmałżonka, kierując się niewłaściwymi pobudkami, tak niektórzy z nas źle dobierają przyjaciół.

Prawdziwe przyjaźnie, tworzą ludzie o zdrowym poczuciu własnej wartości. Tylko wtedy możliwy jest udany związek, czy będzie to przyjaźń czy miłość. Staram się  delikatnie pouczyć moje dzieci, komu mogą zaufać, a komu nie i słyszę taką samą odpowiedz, której ja udzieliłam wiele lat temu mojej mamie. Powtarzała mi kilka lat To nie jest Twoja przyjaciółka, a  ja nie słuchałam. Mądrość zdobywa się z wiekiem lub z mądrością naszych bliskich. Ale czasem jakoś nie chcemy uczyć się na cudzych błędach. Jesteśmy jak dzieci, które muszą się sparzyć, aby uwierzyć. Mój syn pisał kartkówkę o przyjaźni. Napisał: Przyjaźń, podobnie jak miłość, jest najpiękniejszą rzeczą na świecie. Wyobraźmy sobie człowieka,  który jej nie posiada. Jest on smutnym człowiekiem.

Marysia

 
Michal Krupa