Budapeszt w Warszawie?

Wrześniowe spotkanie Łochowskiego Klubu GP poświęciliśmy rozmowie o sukcesach konserwatywno-narodowego rządu Fideszu na Węgrzech. Czemu taki właśnie temat? Po pierwsze według nas wiele  rozwiązań realizowanych przez Viktora Orbana koniecznie w obecnej sytuacji należy przenieść na nasz grunt. Po drugie temat ten jest skutecznie sekowany z serwisów informacyjnych naszych stacji radiowych i telewizyjnych.

Od czasu kiedy to w kwietniu 2010 roku z prawie 70 procentowym poparciem jego rząd objął stery na Węgrzech, aż po dzień dzisiejszy  jest on oskarżany przez wiele wpływowych środowisk o łamanie demokracji, a czasem nawet o łamanie praw człowieka. Tu jako ciekawostkę przytoczę fakt z przed tygodnia, kiedy to brukselscy komisarze zagrozili Węgrom sankcjami za niestosowanie unijnych standardów bezpieczeństwa we flocie morskiej. Problem polega jednak na tym, że Węgry nie mając dostępu do morza takowej floty w ogóle nie posiadają. Urzędnicy UE po raz kolejny stanęli na wysokości zadania.

Cóż takiego realizuje premier Węgier, że ma tam aż tylu przeciwników? To co jest źródłem jego sukcesów w kraju, za granicą staje się powodem do zmasowanej krytyki. Po ośmiu latach rządów lewicy kraj ten stanął na krawędzi bankructwa. Jak mówił Orban – „Sprzedano i skradziono wszystko co było gęstsze od powietrza”. Po wygranych wyborach przyszedł więc czas na działanie. Na pierwszym miejscu w swojej polityce Orban postawił na: religię, naród i rodzinę co staje w sprzeczności z obecnie lansowanymi wzorcami „nowoczesności”. Według niego tylko te wartości są gwarantem sukcesu dla współczesnej cywilizacji. Dlatego już w roku 2011 Węgry zmieniły swoją konstytucję rozpoczynając ją słowami „Boże pobłogosław Węgrów”. Dalej znajdziemy tam określenia instytucji rodziny jako podstawy ładu społecznego opartego na chrześcijańskich wartościach, małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, oraz gwarancje ochrony przez państwo życia ludzkiego od samego jego poczęcia.

W ciągu 18 miesięcy Fidesz przeprowadził gruntowne reformy na wszystkich poziomach wprowadzając aż 365 nowych ustaw, gdzie główny nacisk położono na politykę prorodzinną ukierunkowaną na długofalowe działanie, zachęcające do posiadania potomstwa. Błyskawicznie wprowadzono miesięczne zasiłki pieniężne dla wszystkich rodzin w wysokości: równowartość 180 zł za pierwsze dziecko, 200 zł za drugie i 240 zł za każde następne. Do tego rodzinom tym przysługują jeszcze ulgi podatkowe, ulga w spłacie kredytu i płatny urlop wychowawczy (70% dotychczasowych poborów). Rodziny wielodzietne korzystają z dofinansowania letniego wypoczynku i wyżywienia w szkołach, ale tylko pod pewnymi warunkami. Zasiłki te są odbierane gdy, dzieci mają więcej niż 50% absencji w szkole, bądź gdy np. wokół posesji panuje bałagan.

W sporze ze światową finansjerą rząd Orbana nie zgodził się aby koszty obecnego kryzysu były ponoszone w największej mierze przez najbiedniejszych obywateli jego kraju i w związku z tym obciążył 3% podatkiem: banki, hipermarkety, branżę telekomunikacyjna i energetyczną. Zaostrzył przy tym znacząco kontrolę tych firm, aby nie przeniosły ciężaru tego podatku bezpośrednio na obywateli. Podatek CIT obniżono do 10%, a liniowy PIT do 16% przy jednoczesnym zachowaniu ulg na dzieci co z kolei powoduje, że rodziny wielodzietne praktycznie nie płacą tam podatku. Orban pomógł też swoim obywatelom, którzy  podobnie jak Polacy wpadli w pułapkę kredytów zaciągniętych we frankach szwajcarskich. Koszty wzrostu tej waluty podzielił równo na 3 grupy. W ten sposób obywatel płacił raty o 1/3 wzrostu więcej a pozostałe 2/3 obciążeń przypadło na banki i rząd. Jakby tego było mało to węgierski urząd regulacji obniżył o 10% opłaty za wodę, prąd i gaz wykazując przy tym praktyki monopolistyczne koncernów zarządzających tymi dobrami. Rządzący Fidesz postawił też w swojej polityce na odbudowę przemysłu stawiając mocno na motoryzację i farmację.

Już od jakiegoś czasu Węgry stale obniżają swoje zadłużenie spłacając przed terminem całą pożyczkę z Międzynarodowego Funduszu Walutowego obniżając przy tym bezrobocie i biurokrację. Jak w podobnych warunkach zachowuje się władza w Polsce? Chyba nie muszę Państwu przytaczać? Wszystko to dzieje się tam przy udziale prawie 2 mln. Węgrów zadeklarowanych w Krucjacie Różańcowej, modlących się codziennie w intencji Ojczyzny. Mamy gotowy wzorzec, który wystarczy tylko skopiować.

Robert Gołaszewski

 
Michal Krupa