Bój pod Jerzyskami 1944

Z dużym opóźnieniem przeczytałem w GŁ artykuł dotyczący spotkania z weteranem walk z niemieckim okupantem Panem Widlickim. Opisane przez Pana zdarzenia z lasów łochowskich z sierpnia 1944 roku pokrywają się z rzeczywistością. Otóż właśnie ukończyłem książkę, która opiera się na pamiętniku wojennym mojego ojca  śp. plut. pchor. Tadeusza Abramskiego ps. "Szaruga", "Danowski", d-cy I plutonu kompanii ppor. Kajetana Fijałkowskiego ps. "Rafał". Ojciec dowodził grupą "Rafała" w walkach z 7 DP niemieckiego Wehrmachtu. W książce która ukaże się 11 listopada 2013 roku bardzo szczegółowo jest opisana epopeja części kompanii.

Co do artykułu... Chciałbym go uzupełnić kilkoma uwagami: 

III pluton który poniósł największe straty podczas walki w okrążeniu był złożony z TYLKO I WYŁĄCZNIE Z ŻOŁNIERZY NSZ! 

Nigdy w bitwie pod Jerzyskami nie brali udziału żołnierze POS" Jerzyki". Jest to kłamstwo powielane od lat. Na uroczystościach pod Jerzyskami byłem wraz z ojcem w 2005 roku. Nie potrafił on zrozumieć, skąd w uroczystościach bierze udział tak liczna grupa POS Jerzyki?  W swojej naiwności tłumaczył to sobie tym... że chyba to nazwa plutonu od miejscowości w której odbyła się krwawa bitwa.

Ponadto plutonem NSZ w bitwie nie dowodził por. Telesfor Badetko "Tesiek" bo go tam nie było. Ranny w nogę podczas walk o Wołomin leczył się. W walce pod Jerzyskami nie brały udziału formacje SS, a tylko i wyłącznie Wehrmacht. I to oni są winni rozstrzelania ujętych NSZ-owców.

Paweł Abramski

 
Michal Krupa