Śmieciowy problem

Myślę, że trzeba poruszyć na łamach Gazety Łochowskiej problem związany z odbiorem  śmieci z letnich działek na terenie naszej gminy.

Do końca czerwca funkcjonował i to bardzo sprawnie system, który zapewniał odbiór wszelakich odpadów (plastiki, papier, blacha, komunalne) raz w tygodniu w okresie od maja do października. Od lipca br. nastąpiła zmiana, jak każde prawie, w zdecydowanie gorszym dla wszystkich działkowiczów wydaniu. Otóż zamiast odbioru  raz w tygodniu; zafundowano nam bardzo ekologiczne rozwiązanie; odbiór raz na dwa tygodnie, a odpadów plastikowych i blaszanych  (tych ze względu na stosowane opakowania żywności kolosalne ilości), papierowych (też sporo jeśli  ktoś czyta) tylko raz w miesiącu!

Rezultaty tych rewolucyjnych zmian na “lepsze” już są widoczne. Wystarczy przejść się po naszym Nad-bużańskim Parku Krajobrazowym, który powoli, ale  skutecznie, zmienia się w  Śmieciowy Park Krajobrazowy.

Śmieci wystawiane przez działkowiczów do odbioru raz na dwa tygodnie, nie wspominając tych do odbioru raz w miesiącu, są  notorycznie  i regularnie rozrywane i roznoszone przez zwierzynę, wiatr i deszcze po lasach i duktach.

Moje i moich sąsiadów zgłoszenia do UG nie przyniosły żadnych pozytywnych skutków w tej kwestii. Proponowaliśmy powrót do dawnego kalendarza odbioru (co tydzień) tylko w sezonie tj. w lipcu i sierpniu - bez odpowiedzi, chociaż   kłamię, bo  osobiście usłyszałem podpowiedź autorstwa jednej z pracownic UG; by w  skrajnych (?) przypadkach  postarać się samemu wywieźć śmieci (dokąd? Do lasu?).

Nasz postulat, o którym wyżej, popiera sama Pani Sołtysowa naszej wsi Nadkole. Niestety, też bez skutku.

Dziwne to bardzo, ale niestety prawdziwe.

Działkowicz z Nadkola

 
Michal Krupa