Mieć trochę wolnego

Wakacje w pełni, niektórzy wyjeżdżają, innych żadna siła nie zmusi do wyjazdu. Czasem dobrze jest mieć blisko kogoś życzliwego, kto się o nas zatroszczy, jeśli mu na to pozwolimy. Jeśli na chwilę zatrzymamy się w codziennym pędzie. Niedawno rozmawiałam z młodym człowiekiem, który opowiadał, jak to kilka lat temu prowadził  własną firmę.

Prowadził ją dwa i pół roku, po czym zrezygnował. I nie dlatego, że nie miał zbytu na swoje usługi. Powodem był fakt, że przez cały ten czas nie miał ani jednego dnia urlopu. Właściwie był w pracy 24h na dobę. Oczywiście spał w nocy, ale co to za sen, kiedy cały czas o coś się martwimy, planujemy, staramy się pamiętać o wielu rzeczach? Czarę goryczy przelał podatek, jaki należało zapłacić do Urzędu Skarbowego czyli dokładnie tyle, ile mu zostało po opłaceniu kosztów i inwestycjach poczynionych na rozwój firmy. Wyrejestrował firmę i pracuje na normalnym, 8-godzinnym, etacie.

Młode pokolenie zdaje się świetnie wie, że praca jest ważna, ale wypoczynek jest równie ważny. Wiedzą, że istnieje coś takiego, jak wypalenie zawodowe.  Mój kolega stwierdził ostatnio, że w ciągu kilkunastu lat małżeństwa, byli z żoną dwa razy na urlopie. Inny ciągle ma plan dwuletni i jak tylko zrealizuje to i to, to pojedzie na taki a taki urlop, albo też więcej czasu poświęci rodzinie. Minęło już oczywiście kilka razy po dwa lata i nic się nie zmieniło. Ma już w wszystko, co wydaje się potrzebne do szczęścia. I dalej  ma plan dwuletni. I coraz większe problemy ze zdrowiem. Jeszcze inny skupuje samochody, sprzęt RTV i ciągle to nie to, ciągle czegoś mu brakuje.

Czytałam jak żyją ludzie w Amazonii. Pracują, gdy muszą,  gdy głód zacznie im dokuczać, a jak już się nasycą, śpią, plotkują, bawią się. Praca jest złem koniecznym. Nie marzą o willach, samochodach i innych tym podobnych „trofeach”. Pewien bardzo mądry profesor od filozofii powiedział, że praca nadaje wartość  człowiekowi. I z pewnością tak jest. Moja córka powiedziała mi, że nie chce być dorosła. Woli chodzić do szkoły niż pracować.  Bo nie zna ludzi, którzy chodzą do pracy z przyjemnością. I tego chcemy ją nauczyć, aby wybrała taką szkołę i taki zawód, który da jej satysfakcję.

Marysia

 
Michal Krupa