Archiwum

Zaczyna się zabawa!

Unihokejowa Ekstraliga Mężczyzn wkracza w decydująca fazę. Każde potknięcie to mniejsza szansa na medal… Zakończyła się runda zasadnicza sezonu 2019/2020. Zagraliśmy systemem „każdy z każdym”. Spośród trzynastu meczów udało nam się wygrać dziesięć. Trzy mecze przegraliśmy, w tym jeden w dogrywce, drugi po karnych. Pozwoliło nam to zająć najniższe miejsce na podium, więc w półfinale zmierzymy się z wiceliderem – drużyną UKS Bankówka Zielonka. Zabawa się zaczyna! Graliśmy z nimi już tyle razy, że nawet nie śmiem próbować tych meczów zliczyć. W poprzednim sezonie ulegliśmy podwarszawskiej ekipie w walce o brązowy medal, a ostatnio to dogrywka zadecydowała o naszej porażce. Mamy lekkiego pecha. Lekkiego, bo

często po prostu przeciwnicy byli lepsi. Nie zależało to od szczęścia, czy jego braku. W tym sezonie czuję, że będzie inaczej. Mam przynajmniej taką nadzieję… A nadzieję mam, jak w wierszu Adama Asnyka: „nie tę lichą marną […] lecz tę niezłomną, która tkwi jak ziarno”. Oby nie okazała się matką głupich…

Już tak bardziej poważnie to uważam, że jesteśmy wystarczająco silni, by dojść do wielkiego finału. Mamy naprawdę najlepszą drużynę w historii. Poza paroma gorszymi momentami gramy świetny sezon. Nie piszę tego, jak Sienkiewicz „ku pokrzepieniu serc”, ale uczciwie i z dystansem, jako zawodnik drugoplanowy, obserwujący częściej z boku poczynania kolegów. Pierwszy mecz z „Bankówką” rozegramy 14 marca o godz. 20:00 w łochowskiej hali. Tydzień później rewanż w Zielonce. W przypadku remisu decydujące starcie w niedzielę, też na boisku przeciwnika. Jestem podekscytowany, że to już niedługo. Ciężka, wielomiesięczna praca zostanie porządnie zweryfikowana i poddana próbie. Bądźcie Państwo z nami. Zapraszamy na ul. Wyspiańskiego 20!

Karol Miszczuk