Zapowiadała się spokojna sesja

Zapowiadała się zwykła, spokojna sesja, choć obecność licznych osób na widowni, które chyba były po raz pierwszy, wieszczyła awanturę. Po obszernych wystąpieniach przedstawicieli policji i wojska, burmistrz wygłosił swoje rutynowe sprawozdanie z działalności między sesjami. Ku mojemu zdziwieniu, bo nie wiem co spowodowało tak ostre wystąpienie, burmistrz zakończył swoją wypowiedź oświadczeniem.

Zastanawiam się, czy w świetle prowadzonych postępowań prokuratorskich, powinno wygłaszać się oświadczenie w przedmiocie postępowania? W jakim celu przywołuje się opinie Rady Miejskiej w Łochowie 2015 roku skoro ona nie dotyczyła tunelu ani wiaduktu wzdłuż ul. Wyszkowskiej, lecz nowego śladu DK62? W jakim celu przywołuje się plany zagospodarowania przestrzennego miasta Łochowa sprzed 25 lat, gdy one od prawie 20 lat nie obowiązują?

 

Jednak nie oświadczenie mnie najbardziej zbulwersowało. To co wydarzyło się pod koniec sesji urągało wszelkim regułom demokracji, dobrego wychowania, przyzwoitości. Mieszkaniec ulicy Wyszkowskiej wywołany „do tablicy” w oświadczeniu burmistrza, próbował zabrać głos. To co potem się wydarzyło, przejdzie do wstydliwej historii łochowskiego samorządu. Punkt porządku obrad „sprawy różne” przerodził się w burdę z udziałem mieszkańców, burmistrza, zastępcy burmistrza i przewodniczącego rady. Możemy się różnić w poglądach, możemy mieć inne spojrzenie na tę samą sprawę, ale szanujmy się. Przewodniczący zupełnie stracił panowanie nad przebiegiem sesji. Burmistrz wdał się w kłótnię z mieszkańcami co spowodowało agresję wśród zgromadzonych na sali zwolenników. Niemalże doszło do rękoczynów. Pani Zastępca Burmistrza zabrała głos bez udzielenia go przez przewodniczącego. Krzycząc nawoływała do odebrania głosu mieszkańcom, co posłusznie uczynił pan przewodniczący. Przełożony zastępcy burmistrza nie reagował na jej skandaliczne zachowanie. Czyżby gra w dobrego i złego policjanta? Do tego pod koniec sesji przewodniczący zmienił porządek obrad przesuwając przyjęcie protokołu z poprzedniej sesji i zmusił radnych do mimowolnego uczestnictwa tym żenującym widowisku. Czy nie byliśmy świadkami wcześniej wyreżyserowanego spektaklu, bo reakcję mieszkańców na atak w oświadczeniu burmistrza była do przewidzenia. Zachowanie niektórych radnych przemilczę.

Konflikt wokół tunelu zamienionego na wiadukt, niestety narasta. Mam wrażenie, że trwają też działania w celu zdyskredytowania protestujących mieszkańców, ale zanim ich ocenisz, drogi czytelniku, zastanów się jak zachowałbyś się i jakie działania podjąłbyś, gdyby obok Twojego domu ktoś chciał usypać górę wysokości trzech pięter. Mieszkańcy ulicy Wyszkowskiej mają prawo walczyć o swój byt, a my radni, burmistrz powinniśmy ich wesprzeć w tych działaniach , a nie napiętnować.

Na koniec dwa pytania.

Jak to jest, że na postawienie znaku drogowego na drodze gminnej burmistrz pyta o opinię radę, a przynajmniej Komisję Bezpieczeństwa Publicznego. Na wybudowanie progu zwalniającego na drodze, burmistrz pyta o opinię radę. Na postawienie wiaduktu w środku miasta takiej opinii rady już nie potrzebował.

Jak to jest, że dwa miesiące po złożeniu ślubowania Burmistrza Łochowa wnosi pod obrady Rady Miejskiej w Łochowie projekt uchwały o sposobie przeprowadzenia konsultacji społecznych w ważnych sprawach dla gminy, .a rok później nie pamięta jakie jest prawo miejscowe?

Jak to jest, że burmistrz staje się lobbystą interesów wykonawcy wiaduktu, który podpisał umowę na wykonanie tunelu (treść oświadczenia) zamiast interesu mieszkańców? Dlaczego straszy się mieszkańców, że jeśli nie będzie wiaduktu, to nie będzie nic, skoro to PKP musi zlikwidować wszystkie przejazdy w poziomie szyn? Może warto wykorzystać to zobowiązanie PKP wobec UE i razem działać w kierunku powrotu do tunelu akceptowanego przez mieszkańców.

Urszula Anna Kalinowska

 
Michal Krupa