100 dni trzeźwości

Od 1984 roku sierpień wpisał się w tradycję kościoła w Polsce jako miesiąc trzeźwości. 100 - lecie niepodległości jest dodatkowym powodem byśmy, wdzięczni naszym Ojcom za ofiarę krwi przelaną za jej odzyskanie, wydłużyli okres abstynencji o kolejne miesiące, czyli  do 11 listopada 2018 roku. Wdzięczność to jeden powód, natomiast troska o dzień dzisiejszy i przyszłość naszego Narodu to drugi. Zatem każdy miłujący swoją Ojczyznę Polak powinien wzbudzić w sobie pragnienie złożenia takiej skromnej ofiary. Troska o pomyślność  Ojczyzny wymaga od nas wszystkich zaangażowania w naprawę dramatycznej sytuacji spowodowanej pijaństwem i alkoholizmem. Około milion osób jest uzależnionych, a 3 miliony pije ryzykownie i szkodliwie.

 

    Tyle tytułem wstępu, teraz dwa cytaty z Apelu, jaki wystosował do nas Zespół KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych. „Chcemy, by rodziło się jak najwięcej dzieci w silnych i stabilnych rodzinach. Tymczasem alkohol to jedno z największych zagrożeń dla rodziny, to źródło rozwodów, przemocy i dramatów. Chcemy rozwijać się gospodarczo, a jednocześnie co roku marnotrawimy miliardy złotych na pokrycie kosztów nadmiernego spożycia alkoholu. Mamy ambicję być społeczeństwem zdrowym, a alkohol powoduje liczne choroby, w tym nowotwory. Alkohol odbiera rocznie życie tysiącom Polaków. Chcemy być społeczeństwem praworządnym, a tymczasem nadużywanie alkoholu jest jednym z głównych czynników popełniania przestępstw, zwłaszcza tych najcięższych”. Przed nami wybory samorządowe. To pole kolejnej bitwa w walce o trzeźwość naszego Narodu, walki na śmierć i życie, i to nie jest przesada.

Traktujmy poważnie słowa Apelu: „Jako obywatele musimy odważnie mobilizować kandydatów w wyborach parlamentarnych i samorządowych, aby w swoich programach i deklaracjach wpisywali ochronę trzeźwości. Nie akceptujmy liderów społecznych, którzy nadużywają alkoholu. To jeden z warunków budowania spokojnych, bezpiecznych i rozwijających się lokalnych wspólnot, a także dostatniej Ojczyzny”. Tak więc pytajmy przedstawicieli, którzy chcą nas reprezentować o to,  czy mają zamiar w swych działaniach podjąć ten trudny dla ojczyzny problem.

Ważne jest, aby wyborcy wiedzieli, że ci, którzy chcą rządzić w przyszłości naszą ojczyzną i samorządami, podjęli tę kwestię, że sami dają dobry przykład, zachowując umiar lub abstynencję.  Już słyszę głosy, i to na nieszczęście również głosy ludzi wierzących, że Kościół miesza się do polityki. Tak, miesza się i to jest Jego powinność w trosce o trzeźwość narodu. Dlatego podejmijmy to wezwanie: ,,100 dni abstynencji na stulecie niepodległości.” To jest naprawdę egzamin z wolności i miłości do Ojczyzny!

      Marek Górniaczyk

 
Michal Krupa