Ludzie listy piszą - Nie do zaakceptowania

Mieszkańcy osady Gniazdowo, położonej na terenie gminy Łochów, pomiędzy Kaliskami a Pogorzelcem, z dużym zaniepokojeniem przyjęli informację o planowanej obwodnicy Łochowa, a konkretnie jej przebiegu na odcinkach północnych W1 i W2. Z naszego punktu widzenia proponowany kształt tego przedsięwzięcia jest nie do zaakceptowania.

Najpoważniejsze zastrzeżenie budzi fakt, że odcinek pierwszy obwodnicy (część łącząca Pogorzelec z Łochowem) znajduje się w bezpośredniej bliskości chronionego Obszaru Natura 2000 oraz Ostoi Nadliwieckiej. To siedliska zwierząt (sarny, zające, ptactwo, bobry, dziki) oraz

miejsce wypoczynku i rekreacji dla kilkuset rodzin, wraz z seniorami i dziećmi. Do tej pory okolica ta była bardzo cicha, spokojna, a jej zaletę stanowiło czyste powietrze i dostęp do rzeki Liwiec.

Wybudowanie w jej bliskości czteropasmowej obwodnicy (po dwa pasy ruchu w każdą stronę), z dopuszczalną prędkością 110 km/h, przystosowanej do stałego ruchu pojazdów o dużych gabarytach (TIR-y, ciężarówki) spowoduje spadek ceny ziemi oraz nieodwracalne zaprzepaszczenie walorów tego rejonu, także turystycznych. Tymczasem właśnie te walory podkreśla z dumą gmina: stanowią jej silny atut, łącznie z udziałem w partnerstwie Doliny Liwca.

Dla tak biednego i zadłużonego samorządu, jakim jest Łochów (dług publiczny wynosi ok. 30 mln zł), budowa obwodnicy oznacza klęskę: dalsze powiększanie deficytu budżetowego z powodu prac dostosowawczych po zamknięciu budowy samej obwodnicy oraz odpływ Warszawiaków i turystów weekendowych, przyjeżdżających na działki oraz nad Liwiec na spływy kajakowe, jazdę konną czy wycieczki rowerowe. Łochów jest gminą wyludniającą się (liczba urodzeń spadła już poniżej 200 osób rocznie), której jednym ze źródeł utrzymania są letnicy, płacący wysokie podatki od nieruchomości, kupujący w pobliskich sklepach i korzystający z usług miejscowej ludności.

Wariant W2 przecina ponadto w samym środku las (Kaliska), a następnie tereny leśne (Barchów), co jest niedopuszczalne z punktu widzenia ochrony cennych zasobów przyrody, a także grozi awanturami oraz interwencją stowarzyszeń ekologicznych i mediów z całej Polski. W wariancie W1 obwodnica przylega do linii lasu oraz zbliża się do zabudowań w Gwizdałach.

Usytuowanie tak ruchliwej drogi w pobliżu ludzkich siedzib będzie oznaczało, że miejsca te staną się niemożliwe do normalnego życia, a wartość działek letniskowych oraz ziemi będącej w zasobie komunalnym drastycznie spadnie. Jeśli obwodnica zostanie wybudowana, będziemy domagać się odszkodowań za zniszczone przez smog, smród i hałas zdrowie.

Kolejnym problemem jest uczynienie ze wsi Pogorzelec, gdzie do tej pory ruch samochodowy był minimalny, głównego węzła dojazdowego do obwodnicy. W tej sytuacji droga Kaliska-Julin-Pogorzelec, przy której znajduje sie kilkadziesiąt domów letniskowych i całorocznych, stanie się tranzytem do wjazdu/wyjazdu na obwodnicę. Oznacza to, że ich mieszkańcy będą mogli pożegnać się z ciszą i spokojem – cały ruch lokalny zostanie skierowany pod okna ich domów, grożąc wypadkami z udziałem dzieci czy potrąceniami licznych pieszych, spacerujących nad rzekę.

Warto podnieść również, że planowana obwodnica zamiast wycofać się z Łochowa, tylko zamienia ulice narażone na przejazdy TIR-ów: zamiast Al. Węgrowskiej ruch pójdzie na Myśliwską, Żytnią i okolice, w tym ogródki działkowe czy nowo budowane osiedle przy Al. Węgrowskiej. Jaki więc sens ma taka obwodnica dla mieszkańców, którzy nie pozbędą się ani zanieczyszczenia powietrza, ani hałasu? Sens miałoby umiejscowienie jej POZA miastem. Projekt jest więc nieprzemyślany, naruszający interesy mieszkańców oraz gminy Łochów. Apelujemy o ponowne wytyczenie trasy obwodnicy lub zaniechanie w całości tej inwestycji.

Mieszkańcy Gniazdowa - Kalisk

Od. Red.: Przytoczona wyżej petycja mieszkańców Gniazdowa - Kalisk, pod którą podpisało się 13osób trafiła do inwestora (GDDKiA), Biura Projektowego TRAKT i Burmistrza Łochowa.

 
Michal Krupa