Ludzie listy piszą - Temat do refleksji

Nadszedł czas na kolejną lekcję życia obywatelskiego w Łochowie. Jako obywatele kraju leżącego w środku demokratycznej Europy, w którym powszechnie wyznawanymi wartościami są wolność i równość, mamy prawo do tego, żeby wiedzieć, jakie decyzje są podejmowane w sprawach dla nas ważnych. Prawo to gwarantuje nam najważniejszy dokument - Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Artykuł 61. ust 1 i 2 jasno stwierdzają: „Obywatel ma prawo do

uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa. Prawo do uzyskiwania informacji obejmuje dostęp do dokumentów oraz wstęp na posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów, z możliwością rejestracji dźwięku lub obrazu.”

   Czy mieszkańców Łochowa dotyczy jakieś odrębne prawo? Zawsze miałem nadzieję, że nie. Moja pewność została jednak podważona przez to, jak nasz lokalny samorząd potraktował mój wniosek o udzielenie mi informacji publicznej. Pod koniec lipca 2017 roku zwróciłem się z prośbą o przedstawianie mi kopii wszelkiej dokumentacji projektowej oraz decyzji budowlanej dla inwestycji pn. budowa wiaduktu drogowego w ciągu drogi krajowej nr 62. Dnia 02.08.2017 roku, więc kilka dni po złożonym przeze mnie wniosku, burmistrz Łochowa pozytywnie zaopiniował przedłożoną przez PKP Polskie Linie Kolejowa S.A. koncepcję projektową na wykonanie skrzyżowania dwupoziomowego (z kilkoma uwagami) w tym miejscu. Jest to informacja, która mnie interesowała i o której udostępnienie wnioskowałem. Ze strony Urzędu Gminy do dnia dzisiejszego nie dostałem jednak żadnej informacji w tej sprawie. Dowiedziałem się o tym po czasie, z nieoficjalnych źródeł - od innych osób zainteresowanych tematem. Takie potraktowanie mnie jako wieloletniego mieszkańca Łochowa, a przede wszystkim obywatela praworządnego kraju, nasuwa szereg wątpliwości: Czyżby mój wniosek wylądował w koszu? A może coś próbowano przed nami zataić?

   Pozwolę sobie przypomnieć, że zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej powinna zostać ona udostępniona w ciągu 14 dni od daty wpłynięcia wniosku. Jeżeli jest to niemożliwe w ciągu ustawowego terminu, podmiot (w tym wypadku Urząd Gminy) jest zobowiązany o poinformowaniu na temat przyczyny opóźnienia oraz o terminie, w którym nastąpi udzielenie dostępu do informacji - nie dłuższym jednak niż dwa miesiące od złożenia wniosku. W przypadku niemożności udzielenia informacji publicznej zainteresowanemu podmiot jest zobowiązany powiadomić wnioskodawcę, że nie jest w stanie udzielić żądanej informacji. Dostęp do informacji publicznej zawsze jest bezpłatny, a wnioskodawca nie musi wskazywać powodu, dla którego chce uzyskać informację na dany temat. Jak w takim razie można opisać to, jak została potraktowana prośba o udostępnienie wglądu do dokumentacji dotyczącej wykonania skrzyżowania dwupoziomowego w Łochowie? Czy to specjalne granie na zwłokę, aby uniemożliwić mieszkańcom zabranie głosu w tej sprawie czy też niewiedza i nieposzanowanie prawa? Brak dostępu do informacji publicznej budzi w mieszkańcach brak zaufania do władz samorządowych i podważa wiarę w to, że z całym możliwym zaangażowaniem dbają o dobro lokalnej społeczności. Obawiam się, że jeżeli ten wiadukt powstanie, będzie to pomnik niekompetencji naszej władzy samorządowej.

Mieszkaniec Łochowa

 
Michal Krupa