Mimo deszczowej aury

Mimo deszczowej pogody ponad tysiąc osób uczestniczyło, przyglądało się niebywałej inscenizacji na polanie pod leśniczówką Jerzyska. Rekonstrukcja dotyczyła boju pod Jerzyskami, jaki się odbył w dniach 13-15 sierpnia 1944 roku. Został on stoczony między żołnierzami kompanii Kajetana Fijałkowskiego „Rafała” z Armii Krajowej „Rajski Ptak”.

Byli to żołnierze z Radzymina i Wołomina, do których w drodze do Puszczy Kamienieckiej przyłączył się oddział Narodowych Sił Zbrojnych z Wołomina, który w boju tym poniósł największą ofiarę krwi. Stoczyli oni wspólnie bój z przeważającymi siłami Wermachtu (z 7 dyw. piechoty), jakie stacjonowały w tych dniach na tyłach frontu niemiecko-radzieckiego. Rzecz rozegrała się w obszarze wsi Gwizdały - Łazy - Burakowskie-Jerzyska.

 

Inscenizację przeprowadzono 20 sierpnia br., bezpośrednio po uroczystościach mszy polowej i Apelu Poległych przy pomniku Armii Krajowej znajdującym się w lesie pod Jerzyskami, gdzie pierwotnie pogrzebano rozstrzelanych NSZ-owców. Rekonstrukcja ta odbyła się staraniem Miejskiego i Gminnego Domu Kultury w Łochowie, który pozyskał na ten cel środki od LGD „Bądźmy Razem”. Organizatorzy zaprosili rekonstruktorów z całej Polski: GRH AKO-WiN Łochów, SH 11 Grupy Operacyjnej NSZ Płock, GRH XVI Okręg NZW Mazowsze Orzeł Tęcza z Ostrołęki, Radzymińskie Stowarzyszenie Kawalerii im. Wincentego Zawadzkiego, TP 7-go Pułku Ułanów im. Gen. Kazimierza Sosnkowskiego, Podlaskie Muzeum Techniki Wojskowej i Użytkowej w Bielanach Wąsach, Muzeum Orła Białego w Skarżysku Kamiennym, SH Feldgrau z Krakowa, GRH 12 Pułk Ułanów Podolskich ze Szczecina.

Autorem scenariusza rekonstrukcji jest historyk Jarosław Stryjek. Za punkt wyjściowy rekonstrukcji przyjęto następującą sytuację: Niemcy (piechota, motocykle, samochód, armata) atakować będą zza kępy drzew, a w pobliże stacjonujących na skraju lasu partyzantów, którzy rozstawiając czujki rozłożyli się biwakiem, zbliżać ma się niemiecki konny patrol oficerski, od którego zaczęło się całe nieszczęście naszych partyzanckich oddziałów, gdyż oficerów tych położono trupem. Spowodowało to, że Niemcy zrobili obławę na „bandytów z lasu”. Następuje nieudany atak niemieckiej piechoty, Niemcy wycofują się, zbierają rannych, a w obozie partyzanckim odbywa się narada dowódców. Ustalają, że grupa dzieli się na trzy części, co łatwiej będzie im przedostać się z okrążenia. Trwa oczekiwanie na niemiecki atak. Niemcy zajmują stanowiska, wytaczają armatę i prowadzą ostrzał artyleryjski. Jednocześnie trwa podjazd niemieckich motorów. Desant z koszy. Próbują obejść partyzantów od strony leśniczówki, gdyż tamten rejon nie jest broniony. Patrol niemieckiej piechoty dociera pod las przy leśniczówce. Atak piechoty. Obrona partyzantów załamuje się. Brak amunicji. 1 grupa idzie w kierunku na Łochów. 2 grupa pozostaje na stanowiskach. 3 grupa odchodzi w kierunku leśniczówki. Piechota niemiecka dociera do partyzanckiej linii obrony i dobija rannych. Patrol niemiecki wychodzi z lasu i bierze do niewoli 3 grupę (NSZ-owców). Następuje przesłuchanie wziętych do niewoli partyzantów. Rozkaz: Rozstrzelać. Wykonany natychmiast. Krzyki padających: Niech żyje Polska. Niemcy odchodzą na pozycje wyjściowe.

Koniec inscenizacji. Czas na prezentację grup rekonstrukcyjnych i podziękowania. Czas na pamiątkowe zdjęcia, na piknik militarny. Hapy end. Wtedy hapy endu nie było. Jednak o bohaterach tamtych lat trzeba kontynuować i kultywować, bo naród który traci pamięć, przestaje istnieć. Byli w beznadziejnej sytuacji, jednak walkę podjęli. Dlatego rok w rok las pod Jerzyskami rozbrzmiewa salwą honorową, czcząc ich pamięć.

                R

 
Michal Krupa