Sens Powstania Warszawskiego

Facebook – JKM, 1 sierpnia 2017 r.

"Przez wiele setek lat, dopóki istnieć będzie naród polski, każdy Polak będzie przyznawał, że Powstanie Warszawskie było samobójczym szałem, i będzie miał do niego synowską tkliwość i miłość. Będzie z niego dumny." ~Stanisław Cat-Mackiewicz - i, niestety: "Cat" miał rację.

Nikt nie ma wątpliwości co do bohaterstwa tysięcy żołnierzy podziemia. Cześć Ich pamięci! Natomiast nikt rozsądny nie ma wątpliwości, że śp. gen. Władysław Anders miał rację domagając się postawienia dowódców przed sądem wojskowym.

 

"W Polsce przyjęło się gloryfikować Powstanie Warszawskie w całości. A więc zarówno walczących w nim żołnierzy, jak i decyzję o jego wywołaniu. Są to tymczasem dwie diametralnie różne sprawy. Heroizm żołnierzy Armii Krajowej zasługuje oczywiście na wielki szacunek, ale na równie wielkie potępienie zasługuje dowództwo tej organizacji. Grupa oficerów, która wysłała naszą wspaniałą młodzież z gołymi rękami na niemieckie czołgi, wywołała katastrofę narodową o skali wręcz niewyobrażalnej. Kulisy tej nieodpowiedzialnej decyzji, które odsłania Jan Matłachowski, są po prostu szokujące. Po przeczytaniu jego znakomitej książki, naprawdę trudno zrozumieć jak to możliwe, że sprawcy Powstania Warszawskiego mają w naszym kraju ulice i pomniki" - z przedmowy p. Piotra Zychowicza do doskonałej książki śp. Jana Matłachowskiego. W/w książka śp.Jana Matłachowskiego do nabycia np. tu: http://ksiegarnia.korwin-mikke.pl

Jak powiedział był śp. gen. Jerzy Patton do żołnierza: „Wojny nie toczymy po to, byś Ty umarł za Ojczyznę – tylko po to, by tamten sk***ysyn umarł za swoją!”. Polscy dowódcy uważają, zdaje się, odwrotnie. I dzięki temu mamy kolejne tysiące mogił, na których możemy składać kwiaty. A patriotyzmu najlepiej uczy się składając kwiaty na grobach tych, którzy bitwy wygrywają!!

Ja chcę toczyć walki, które można wygrać. Tymczasem Powstanie ani przez moment nie zagroziło Niemcom. Nie przecięto nawet mostów!! Wermacht skupił się na zapewnieniu sobie linii komunikacyjnych – a tłumienie Powstania i mordowanie ludzi pozostawił głównie jednostkom pomocniczym: „własowcom”, RONA, „dirlewangerowcom”, Azerom, Ukraińcom i innym.

Powstanie miało jeszcze jeden efekt: wywołało powszechne (umiejętnie podsycane przez komunistów!) potępienie dla szaleńców z „rządu londyńskiego”, którzy je wywołali. Bardzo pomogło to komunistom w walce o duszę polskiego społeczeństwa. Na szczęście: było to krótkotrwałe.

Powtarzam więc: chwała bohaterom, którzy wykonywali rozkazy – brak słów potępienia dla tych, którzy decydujący fatalny rozkaz (wbrew instrukcjom z Londynu) wydali.

"Warszawa drży w posadach od ryku dział. Wojska radzieckie nacierają gwałtownie i zbliżają się do Pragi. Nadchodzą, aby przynieść nam wolność. Niemcy wyparci z Pragi będą usiłowali bronić się w Warszawie. Zechcą zniszczyć wszystko. W Białymstoku burzyli wszystko przez sześć dni. Wymordowali tysiące naszych braci. Uczyńmy, co tylko w naszej mocy, by nie zdołali powtórzyć tego samego w Warszawie. Ludu Warszawy! Do broni! Niech cała ludność stanie murem wokół Krajowej Rady Narodowej, wokół warszawskiej Armii Podziemnej. Uderzcie na Niemców! Udaremnijcie ich plany zburzenia budowli publicznych. Pomóżcie Czerwonej Armii w przeprawie przez Wisłę. Przysyłajcie wiadomości, pokazujcie drogi. Milion ludności Warszawy niech stanie się milionem żołnierzy, którzy wypędzą niemieckich najeźdźców i zdobędą wolność"

To wezwanie Radio MOSKWA z 29-VII-1944. Śp. gen. Leopold Okulicki ps."Niedźwiadek" i sam śp. gen. Tadeusz Komorowski ps."Bór" posłuchali tego polecenia - a nie rozkazu śp. gen. Kazimierza Sosnkowskiego, kategorycznie zakazującego powstania. Również Delegat Rządu, śp. Jan Stanisław Jankowski, zezwolił na wydanie rozkazu o powstaniu - choć WSZYSTKIE partie w Londynie, ze zdumiewającą jednomyślnością, opowiedziały się przeciwko! Przypominam o tym, że Prawica była z reguły przeciwko idiotycznym "powstaniom" - podczas gdy wichrzycielska Lewica była nieodmiennie za; i o tym, że wśród tych, co podjęli decyzję o wybuchu powstania warszawskiego, było najprawdopodobniej dwóch agentów sowieckich.

JKM

 
Michal Krupa